Blue Beat Records to angielska wytwórnia płytowa, która w latach 60-tych XX wieku i
późniejszych wydawała jamajski rhythm and blues (R&B) i ska. Jej reputacja doprowadziła do użycia słowa „bluebeat” jako ogólnego określenia wszystkich stylów wczesnej jamajskiej muzyki pop, w tym muzyki artystów niezwiązanych z wytwórnią.
Wytwórnia Blue Beat została założona w 1960 roku w Londynie jako imprint Melodisc Records Emila E. Shalita. Melodisc, założona w Londynie w 1947 roku, specjalizowała się w wydawaniu calypso i mento oraz importowała amerykański jazz. Wytwórnia Blue Beat koncentrowała się na jamajskim bluesie i R&B z wpływami amerykańskimi, które później ewoluowały w kierunku ska. Powstała po pozytywnym przyjęciu w Wielkiej Brytanii płyty „Lonesome Lover” Laurela Aitkena wydanej przez Melodisc. Shalit powierzył zarządzanie wytwórnią Sigimundowi „Siggy'emu” Jacksonowi, który następnie wybrał nazwę Blue Beat, która, jak twierdził, była adaptacją zwrotu „It sounds like blues and it's got a great beat” lub „Blues Beat”, co najwyraźniej było wówczas ogólnym terminem określającym jamajską muzykę bluesową.
Pierwszym wydawnictwem wytwórni Blue Beat był utwór „Boogie Rock” Laurela Aitkena, licencjonowany od wytwórni Downbeat należącej do Dady Tewariego. Charakterystyczne niebieskie okładki i srebrne logo wytwórni Blue Beat pojawiły się po raz pierwszy wraz z trzecim wydawnictwem wytwórni, „Manny Oh” Higgsa i Wilsona. Wytwórnia Blue Beat zawarła umowy licencyjne z większością głównych jamajskich producentów, a także wydała wiele domowych nagrań Siggy'ego Jacksona, z udziałem artystów z Anglii, takich jak The Marvels. Nawet niektóre hity Prince'a Bustera, w tym „Wash-Wash”, zostały nagrane w Londynie, a w nagraniach brali udział znani brytyjscy muzycy, tacy jak Georgie Fame. Wytwórnia Blue Beat wydała około 400 singli i ponad tuzin albumów w latach 1960–1967. Prince Buster stał się największą gwiazdą wytwórni Blue Beat, dzięki takim utworom jak „Al Capone”. Siggy Jackson zorganizował noc Blue Beat w londyńskim klubie Marquee, a modne dodatki z logo Blue Beat zyskały popularność.
Wiele płyt wytwórni Blue Beat było granych obok muzyki soul w klubach tanecznych, takich jak Twisted Wheel w Manchesterze. Oprócz tego, że muzyka wytwórni Blue Beat cieszyła się dużym zainteresowaniem społeczności zachodnioindyjskiej w Wielkiej Brytanii, zaczęła być kojarzona z brytyjskimi modami z początku i połowy lat 60-tych, a także ze skinheadami z końca lat 60-tych. Pod koniec lat 60-tych i na początku lat 70-tych płyty wytwórni Blue Beat stały się obiektem kolekcjonerskich poszukiwań wśród osób, które uważały takie utwory jak „Al Capone” Prince’a Bustera za klasykę.
Kiedy rytm ska zwolnił do rocksteady około 1966 roku, Melodisc założył nową subwytwórnię Fab, a wytwórnia Blue Beat zaprzestała wydawania nowych wydawnictw po 1967 roku (chociaż katalog archiwalny sprzedawał się jeszcze przez kilka lat). Jackson odszedł, by pracować dla EMI, gdzie założył wytwórnię Columbia Blue Beat. Wytwórnia Blue Beat została reaktywowana w 1972 roku, wydając krótką serię mało znanych wydawnictw, w tym single Johna Holta „Ok Fred” i „Sad News”, a także reedycje niektórych popularnych klasyków z katalogu Prince’a Bustera, takich jak „Al Capone” i „Ten Commandments Of Man”. Później w tej samej dekadzie niektóre z tych utworów zostały ponownie wydane w formacie singla 12", aby dotrzeć do nowej, młodszej publiczności, wywodzącej się z pokolenia 2-Tone.
W 1987 roku Buster Bloodvessel (z zespołu 2-Tone ska revival Bad Manners) i producent Ivan Healy Purvis założyli zupełnie nową wytwórnię płytową o nazwie Blue Beat Records i udzielili licencji na nazwę i logo Blue Beat. Wytwórnia działała na odzyskanym barce rzecznej o nazwie „The Bloodvessel”, która znajdowała się na podwórku Bloodvessel w Spring Hill. W latach 1987-1990 wytwórnia wydała kilka płyt, w tym album Bad Manners „Return of The Ugly”. Singiel Bad Manners „Skaville UK” był ostatnim singlem Blue Beat, który odcisnął piętno na brytyjskich listach przebojów, osiągając 87. miejsce w 1989 roku.
W 2004 roku Siggy Jackson był zwrócił się do lidera zespołu No.1 Station, Marcusa Upbeata (znanego również jako Downbeat), z pomysłem rozpoczęcia reaktywacji wytwórni The Blue Beat Label. Razem Siggy i Marcus wydali serię 7-calowych singli na tej wytwórni w stylu produkcji The Blue Beat Label z lat 60-tych. Te wydania zawierały sześć singli No. 1 Station, w których wystąpił weteran The Blue Beat Label, Eddie „Tan-Tan” Thornton na trąbce i kilku gościnnych wokalistów, w tym The Marvels. Siggy Jackson wznowił kilka utworów ze swojego własnego katalogu, a także po jednym singlu zespołu ska revival Intensified i weteranów The Blue Beat Label, The Pyramids. Siggy wznowił również dwa utwory Laurel Aitken i singiel Mopeds, który wcześniej ukazał się w Columbia Blue Beat. Wszystkie te wydania były limitowanymi edycjami winylowymi. Siggy Jackson wycofał się z branży muzycznej w 2008 roku. Marcus Upbeat następnie przejął wytwórnię The Blue Beat Label, aby kontynuować jej reaktywację. W 2011 roku Marcus Upbeat zarejestrował Blue Beat Records Ltd, aby kontynuować The Blue Beat Label, a w 2011 roku wydał kolejny nowy 7" singiel w The Blue Beat Label.
Marcus następnie przyjął rodzącą się i coraz szybciej rozwijającą się erę cyfrową dla The Blue Beat Label. Wdrożono umowę na wyłączną dystrybucję cyfrową dla The Blue Beat Label i w kolejnych latach kilka wybranych No.1 Station i innych wydawnictw zostało udostępnionych do wydania cyfrowego na iTunes i innych renomowanych sklepach cyfrowych. Blue Beat Label otrzymała kolejny restart w 2019 roku wraz z ponownym wydaniem singla She's So Sweet na 7-calowym winylu marcus upbeat ponownie nagrał to wszystko samodzielnie, a cyfrowy singiel został wydany w The Blue Beat Label, a także nowa strona internetowa zawierająca wszystkie wydawnictwa wytwórni z ostatnich sześćdziesięciu lat, wraz z zawarciem przez Marcusa Upbeata umowy z Tipp Investments w celu nabycia udziałów w Blue Beat Records Ltd. Poinformowano, że umowa ma zostać sfinalizowana w kwietniu 2020 roku. Blue Beat Label nadal działa niezależnie, mimo że osiąga sześćdziesiątkę.










