Single
niedziela, 26 czerwca 2016
Mann
Mann, właściwie Dijon Shariff Thames-Williams (ur. 17 lipca 1991r w Los Angeles, w stanie Kalifornia) - amerykański raper oraz autor tekstów piosenek hip-hop, rap oraz pop.Urodził się Los Angeles w czasie, kiedy panował rozkwit gangsterskiej muzyki na zachodnim wybrzeżu USA. Jednak Dijon zawsze odstawał od grupy rówieśników, która była zafascynowana tym nurtem. Bardziej interesowała go sztuka niż porachunki gangów na osiedlu. Kiedy presja była zbyt duża i jego koledzy proponowali mu noszenie broni, odizolował się i rozpoczął naukę z dala od tego środowiska.
Dijon od małego był zainteresowany w różnych występach, zawsze przyciągał swoją uwagę. Poza różnymi klipami i reklamami, w wieku 5 lat dostał małe role filmowe m.in. w „Married and Children” i „Ghosts of Mississippi”. Z wiekiem coraz bardziej zafascynowany był tworzeniem muzyki. Wspólnie z przyjaciółmi z AGC, Dockiem i Chettah, założył grupę La Boyz. Dzięki występom w Fly Guy Show został zauważony przez producentów, m.in. przez znanego producenta muzyki R&B, J.R. Rotem.
Utwór Jerkin otworzył mu drogę do współpracy z takimi wykonawcami jak Sean Kingston czy Jason Derülo. Z tym drugim nagrał piosenkę zatytułowaną Text, która znalazła się na wielu notowaniach. Ostatnio, dzięki współpracy z Def Jam, nagrał piosenkę Buzzin' z 50 Centem, która coraz przybiera na popularności.
Współpracował również z Big Time Rush, czego efektem jest piosenka Music Sounds Better With U znajdująca się na krążku BTR- Elevate.
Single
| Tytuł | Wykonawca | Data wydania | UK | US | Wytwórnia [UK] |
Komentarz |
| Buzzin | Mann featuring 50 Cent | 03.2011 | 6[25] | 61[11] | Def Jam USUV 71002721 | [written by Dijon Thames/Jonathan Rotem/Carlos Battey/Steven Battey/John Robert Smith][produced by Jonathan Rotem] |
| The Mack | Mann featuring Snoop Dogg and Iyaz | 06.2011 | 28[13] | - | Mercury USUM 71107063 | [written by Mark Morrison][produced by Cutfather & Joe] |
Albumy
| Tytuł | Wykonawca | Data wydania | UK | US | Wytwórnia [UK] |
Komentarz |
| Mann's World | Mann | 08.2011 | 67[2] | - | Mercury 2775698 | [produced by Jonathan Rotem/M-Phazes/Fingazz/Doman] |
Big Joe Turner
Właśc. Joseph Vernon Turner, ur. 18.05.1911 w Kansas City w
stanie Missouri (USA), zm. 24.11.1985 w Inglewood (Kalifornia). Był
barmanem w podrzędnym klubie w Kansas City. Tam, jako nastolatek, zaczął
śpiewać. Zasłynął w rodzinnym mieście jako "the singing bartender"
(śpiewający barman).Pojawiał się na estradzie z orkiestrami Benniego Motena, George'a Lee, Andy'ego Kirka, Counta Basiego. Jako piętnastolatek pracował z pianistą Pete'em Johnsonem: współpraca ta trwała ponad 40 lat (z legendarnym koncertem w Carnegie Hall w 1938). W 1936 pojawił się w Nowym Jorku. Debiutant nie został zbyt dobrze przyjęty, ale dwa lata później Turner i Johnson pojawili się na koncercie "From Spirituals To Swing", zorganizowanym przez Johna Hammonda w nowojorskiej Carnegie Hall, oraz w nadawanej przez stację radiową CBS audycji Benny'ego Goodmana "Camel Caravan".
Był to moment zwrotny w karierze wokalisty. Posypały się interesujące propozycje i oferty. Wraz z Albertem Ammonsem i Mead Lux Lewisem stworzyli zespół The Boogie Woogie Boys i zrealizowali historyczne już dzisiaj nagranie "Roll 'Em Pete", które zapoczątkowało modę boogie-woogie. Stylistyka przebojowego boogie-woogie była jedynie pomysłem na sukces komercyjny. Dużo lepiej jego wokalistyka odnajdywała się w jazzie i bluesie: brał udział w sesjach nagraniowych Benny'ego Cartera, Colemana Hawkinsa i Joe Sullivana. Nagrywał autorskie płyty dla przychylnych jazzowi firm fonograficznych Vocalion (1938-40) i Decca (1940-44). W nagraniach tych wokalistę wspomagali m.in. Willy "The Lion" Smith, Art Tatum, Freddie Slack i Sammy Price.
W połowie lat 40. sporo komponował, tworząc unikatowe nagrania w stylistyce jazzu, bluesa i przebojowego jump bluesa. Ich wydawcami były liczne niezależne oficyny fonograficzne upatrujące w nowej modzie źródeł komercyjnego sukcesu. W latach 1948-49 nagrywał również dla dużej wytwórni z Zachodniego Wybrzeża MGM Records. W realizacji tych nagrań często brały udział zespoły kierowane przez Wild Billa Moore'a, Maxwella Davisa, Joe Houstona i Dave'a Bartholomew.
Kiedy w latach 40. moda na stylistykę jump bluesa zaczęła przemijać, coraz częściej czerpał pomysły z rhythm and bluesa.W 1951 podjął współpracę z wytwórnią Atlantic Records, dla której przez kolejne kilkanaście lat zrealizował wiele bestesellerowych albumów, konkurujących z modnymi wtedy płytami rock and rolla. Turner lansował wtedy np. "Chains Of Love", "Sweet Sixteen", a gdy w 1954 na rynku ukazał się utwór "Shake Rattle And Roll", artysta stał się idolem rockandrollowego audytorium.
W 1962 zakończył współpracę z Atlantic Records, co spowodowało znaczny spadek popularności wokalisty. Mniej koncertował, grywał głównie w klubach, sporadycznie pojawiał się w filmach i nagrywał pojedyncze utwory (dla wytwórni Coral Records i Kent Records). Ponownie zaistniał na rynku, gdy w 1971 podpisał kontrakt z firmą płytową Pablo Records, gdzie stworzono mu warunki realizacji nagrań z Countem Basiem, Eddiem Vinsonem, Pee Wee Craytonem, Jayem McShannem, Lloydem Glennem i Jimmym Witherspoonem.
Single
| Tytuł | Wykonawca | Data wydania | US | UK | Wytwórnia [US] |
Komentarz |
| S.K. Blues - Part 1 | Big Joe Turner with Pete Johnson's All-Stars | 03.1945 | - | - | National 9010 | [written by Joe Turner][3[6].R&B Chart] |
| My Gal's A Jockey/I got love for sale | Big Joe Turner | 08.1946 | - | - | National 4002 | [written by Joe Turner][6[1].R&B Chart] |
| Still In The Dark/Adam Bit The Apple | Big Joe Turner | 03.1950 | - | - | Freedom 1531 | [written by Joe Turner][9[1].R&B Chart] |
| Chains of Love / After My Laughter Came Tears | Big Joe Turner | 09.1951 | - | 30[1] | Atlantic 939 | [gold][written by Ahmet Ertegun][2[25].R&B Chart] |
| The Chill Is On/Bump Miss Suzie | Big Joe Turner | 12.1951 | - | - | Atlantic 949 | [written by Joe Turner][3[8].R&B Chart] |
| Honey Hush / Crawdad Hole | Big Joe Turner | 12.1951 | - | 23[2] | Atlantic 1001 | [written by Joe Turner][1[8][25].R&B Chart] |
| Sweet Sixteen/I'll Never Stop Loving You | Big Joe Turner | 04.1952 | - | - | Atlantic 960 | [written by Ahmet Ertegun][3[8].R&B Chart] |
| Don't You Cry/Poor Lover's Blues | Big Joe Turner | 08.1952 | - | - | Atlantic 970 | [written by Doc Pomus][5[6].R&B Chart] |
| TV Mama/Oke-She-Moke-She-Pop | Joe Turner and His Blues Kings | 01.1954 | - | - | Atlantic 1016 | [written by Joe Turner][6[7].R&B Chart] |
| Shake, Rattle and Roll / You Know I Love You | Joe Turner and His Blues Kings | 08.1954 | 22[2] | - | Atlantic 1026 | [written by Charles E. Calhoun][1[3][32].R&B Chart] |
| Well All Right/Married Woman | Joe Turner and His Blues Kings | 11.1954 | - | - | Atlantic 1040 | [written by Ahmet Ertegun, Jesse Stone , Charles Singleton, Jerry Wexler & Rose Marie McCoy][9[3].R&B Chart] |
| Flip Flop And Fly/Ti-Ri-Lee | Joe Turner and His Blues Kings | 03.1955 | - | - | Atlantic 1053 | [written by Jesse Stone & Joe Turner][2[15].R&B Chart] |
| Hide And Seek/Midnight Cannonball | Joe Turner and His Blues Kings | 08.1955 | - | - | Atlantic 1069 | [written by Ethel Byrd & Paul Winley][3[12].R&B Chart] |
| The Chicken And The Hawk (Up, Up And Away)/Morning, Noon And Night | Big Joe Turner | 04.1956 | - | - | Atlantic 1080 | [A:written by Jerry Leiber & Mike Stoller][B:written by Jesse Stone][A:7[4].R&B Chart][B:8[5].R&B Chart] |
| Corrine Corrina / Boogie Woogie Country Girl | Big Joe Turner | 05.1956 | 41[10] | - | Atlantic 1088 | [written by Bo Chatmon, Mitchell Parish, J. Mayo Williams][backing vocals:The Cookies][nagrana oryginalnie przez Joe Big Turnera w 1941r-Decca 8563][2[12].R&B Chart] |
| Lipstick, Powder And Paint/Rock A While | Joe Turner and His Blues Kings | 09.1956 | - | - | Atlantic 1100 | [A:written by Jesse Stone][B:written by Billy Nightingale][A:8[2].R&B Chart][B:12[2].R&B Chart] |
| Love Roller Coaster/A World Of Trouble | Joe Turner and His Blues Kings | 09.1957 | - | - | Atlantic 1146 | [written by Doc Pomus & Mort Shuman][12[3].R&B Chart] |
| Jump For Joy/Blues In The Night | Joe Turner and His Blues Kings | 05.1958 | - | - | Atlantic 1184 | [written by Joe Turner][15[1].R&B Chart] |
| Honey Hush /Tomorrow night | Big Joe Turner | 12.1959 | 53[9] | - | Atlantic 2044 | [written by Ahmet Ertegun, Jerry Wexler] |
| My little honey dripper/Chains of love | Big Joe Turner | 05.1960 | - | 102[3] | Atlantic 2054 | [written by Nelson/Jules Taub] |
sobota, 25 czerwca 2016
Soundtrack:Escape From L.A.
Soundtrack: Escape from L.A. Data premiery:9.08.1996r
Muzyka: John Carpenter,Shirley Walker
Reżyseria:John Carpenter
Obsada:Kurt Russell,Stacy Keach,Steve Buscemi,Peter Fonda
Numer katalogowy:Lava 92 714
"Dawn" – Stabbing Westward
"Sweat" – Tool
"The One" – White Zombie
"Cut Me Out" – Toadies
"Pottery" – Butthole Surfers
"10 Seconds Down" – Sugar Ray
"Blame (L.A) Remix" – Gravity Kills
"Professional Widow" – Tori Amos
"Paisley" – Ministry
"Fire in the Hole" – Orange 9mm
"Escape from the Prison Planet" – Clutch
"Et Tu Brute?" – CIV
"Foot on the Gas" – Sexpod
"Can't Even Breathe" – Deftones
US Album Chart:80[6]
UK Album Chart: -
Awards: -
Idea kontynuacji Ucieczki z Nowego Jorku pojawiła się już połowie lat 80-ych. Reżyser John Carpenter oraz gwiazda oryginału Kurt Russell na sequel zdecydowali się jednak dopiero po ponad dekadzie, przygotowując odpowiedni dla siebie scenariusz oraz inspirując się miejskimi zamieszkami w Los Angeles z 1992 roku. Wreszcie w 1996 roku premierę miała Ucieczka z Los Angeles, która jednak nie spotkała się ze zbyt entuzjastycznym przyjęciem. Powody tegoż są dość jasne – wtórna fabuła, która jest praktycznie kalką historii z części pierwszej (zmienia się jedynie sceneria: z N.Y. na L.A.), rażące niedopracowaniem efekty wizualne czy też specyficzność kina Carpentera, który nigdy tak naprawdę nie był ulubieńcem mas.
Mimo tego, iż film nie jest do końca udany, to z pewnością zachowuje klimat oryginału. Snake Plissken to nadal ta sama cyniczna postać, którą Carpenter nazywa „psychopatą”. Spotyka nas galeria kolorowych, wynaturzonych postaci a całości przyświeca anarchistyczny, niemal satyryczny wydźwięk, na czele ze znakomitym zakończeniem, które trudno sobie wyobrazić aby dziś „przeszło” przy całej politycznej poprawności panującej w Hollywood... Escape From L.A. ma do zaoferowania po prostu trochę więcej niż standardowe kino akcji/science-fiction, coś co mogło wyjść chyba tylko spod ręki Johna Carpentera. Oczywiście pewna w tym zasługa również muzyki, którą tym razem skomponował razem ze ś.p. Shirley Walker, z którą po raz pierwszy współpracował cztery lata wcześniej przy Pamiętnikach niewidzialnego człowieka.
Pierwsza Ucieczka była w swoim czasie w jakimś stopniu nowatorską oprawą elektroniczną, która do dziś cieszy się kultowym powodzeniem. Przy jej wersji z Los Angeles, cieszy fakt, iż Carpenter i Walker nie odcięli tylko kuponów, a w pewien sposób zdefiniowali na nowo brzmienie dla tego spóźnionego sequela. Naturalnie pozostajemy w obszarze brzmień elektronicznych, ale na dodatek mamy symfoniczną orkiestrę, elementy rockowe i ciekawe eksperymenty akustyczne, co razem tworzy dość barwną przestrzeń dźwiękową, nie mniej ciekawą niż eklektyzm części pierwszej. Ścieżkę otwiera naturalnie słynny temat główny z przygody nowojorskiej, tym razem jednak 'uaktualniony' o rockowy pazur, nowocześniejszą elektronikę oraz tempo, tworząc świetny prolog. Podobnie jak u poprzednika, jego użycie w dalszej części score'u jest dość marginalne – można go usłyszeć jeszcze tylko dwukrotnie (min. cytowany przez smyczki w Game Time). Nowa wersja tematu, nad którym pracowała Walker, bardzo przypadła do gustu Carpenterowi („Zawsze chciałem, żeby ten temat tak brzmiał”), który miał o kompozytorce bardzo wysokie mniemanie.
Zgodnie z sequelową zasadą, kompozytorskie duo stworzyło również dwa nowe tematy. Pierwszy z nich jest autorstwa Carpentera, kontynuuje jego ciągoty w kierunku rocka oraz bluesa i jest tematem dedykowanym jego bohaterowi. Dodatkowo, poprzez dorzucenie harmonijki (Snake Arrives), ta dość prosta acz przebojowa przygrywka wskazuje na powinowactwo z bohaterami westernów. Snake Plissken nie mógł chyba otrzymać stosowniejszego tematu... Znamienna jest również scena przywdziania przez głównego bohatera ubioru (Snake's Uniform), która poprzez kadrowanie i zastosowany przez Carpentera temat urasta niemal do miana kina superbohaterskiego. Tyle, że zamiast symfonicznych fanfar a la Batman mamy rock & blues, co pokazuje tylko jak Carpenter lubi łamać schematy. Choć nie do końca, bo w końcowej fazie ścieżki Walker przerabia go na modłę symfoniczną (z bardzo dobrym skutkiem). Temat ten zostanie w dużej mierze skopiowany dwa lata później w horrorze Wampiry. Druga muzyczna sygnaturka to dynamiczny motyw 'misji', którego Shirley Walker używa w dość konwencjonalnej, ale bardzo dobrej muzyce akcji z końcowej fazy albumu. Tam ścieżka jest najbardziej hollywoodzka (zadziorne trąbki w The Coliseum), acz nie ma mowy o sztampie. Często z orkiestrą zmiksowana jest luzacka elektronika czy też dynamiczna perkusja. Pani Walker potrafi pisać bardzo 'męską' muzykę akcji, czego dowiodła choćby w swoich ilustracjach z Flesha czy animacji o Batmanie i także w Escape From L.A. nie zawodzi.
Ciekawym rozwiązaniem jest użycie potężnych uderzeń kowadła, które w filmie odnoszą się do policyjnej, faszystowskiej wersji Stanów Zjednoczonych oraz ich prezydenta, dla których oczywiście ktoś taki jak Snake Plissken to wróg publiczny numer jeden. Ten efekt akustyczny (np. History of Los Angeles), jak wyjaśnia Walker miał być metaforą dla szczęku zamykanych, więziennych krat i został użyty z uwagi na to, że kompozytorka nie chciała korzystać z kliszy jaką w tym przypadku byłby np. werbel. Elektronika brzmi oczywiście nieco inaczej niż w oryginale, bardziej industrialnie a w utworach takich jak Submarine Launch przypomina nawet wczesnego Hansa Zimmera. Są też i momenty gorzej „słuchalne”- myślę tu głównie o syntetycznym underscorze ze środkowej części płyty jak i pewnych gwałtownych, surowych a nawet przesterowanych w wyrazie brzmieniach, które średnio spisują się jako oddzielny od filmu odsłuch. Element pastiszu a także grozy (syntetyczny chór) wkrada się w utworze Beverly Hills Surgeon, arabskie stylizacje usłyszymy w Sunset Blvd. Bazaar, natomiast zabawę z konwencją rocka, elektroniki a nawet funku (w stylu muzyki Erica Serry) w energetycznym Motorcycle Chase.
Jak widać, muzycznie jest tu co wybierać i zestawienie specyficznego, nieco uproszczonego języka muzycznego samouka Carpentera z doświadczeniem oraz muzyczną biegłością Walker dało interesujący efekt końcowy. Przedmiotem recenzji jest zremasterowane i rozszerzone wydanie La-La Land Records, które zawiera ponad 50 minut więcej muzycznego materiału niż pierwotne wydanie Milanu. Być może muzyki jest trochę za dużo (prawie bite 80 minut) i wydanie oryginalne jest lepsze pod kątem ogólnego zapoznania się z tą pracą, jednak wersja kompletna pozwala dużo lepiej zasmakować pracy duetu kompozytorów. Niebagatelne znaczenie ma również produkcja albumu oraz dynamiczny, potężny w momentach miks wersji zremasterowanej. 24-stronnicowa książeczka autorstwa Daniela Schweigera wchodzi w szczegóły powstawania tej ilustracji jak i okraszona jest licznymi wypowiedziami Walker oraz Carpentera. Znajdziemy tylko jeden utwór bonusowy, lecz nie byle jaki, bo sam bluesik od pana J.C. To bardzo udane wydanie, ciekawa i specyficzna muzyka filmowa, o której mało kto dziś pamięta, tym bardziej będąc w cieniu słynnego poprzednika. Moim zdaniem równie interesująca i kolorowa, choć nieco słabiej wypadająca w filmie, a jej przewagą nad Ucieczką z Nowego Jorku jest tym razem odbiór na albumie. Z pewnością obie Ucieczki są jednymi z ciekawszych i nieszablonowych osiągnięć amerykańskiej muzyki filmowej lat 80-ych i 90-ych.
Żródło:http://www.filmmusic.pl
Muzyka: John Carpenter,Shirley Walker
Reżyseria:John Carpenter
Obsada:Kurt Russell,Stacy Keach,Steve Buscemi,Peter Fonda
Numer katalogowy:Lava 92 714
"Dawn" – Stabbing Westward
"Sweat" – Tool
"The One" – White Zombie
"Cut Me Out" – Toadies
"Pottery" – Butthole Surfers
"10 Seconds Down" – Sugar Ray
"Blame (L.A) Remix" – Gravity Kills
"Professional Widow" – Tori Amos
"Paisley" – Ministry
"Fire in the Hole" – Orange 9mm
"Escape from the Prison Planet" – Clutch
"Et Tu Brute?" – CIV
"Foot on the Gas" – Sexpod
"Can't Even Breathe" – Deftones
US Album Chart:80[6]
UK Album Chart: -
Awards: -
Idea kontynuacji Ucieczki z Nowego Jorku pojawiła się już połowie lat 80-ych. Reżyser John Carpenter oraz gwiazda oryginału Kurt Russell na sequel zdecydowali się jednak dopiero po ponad dekadzie, przygotowując odpowiedni dla siebie scenariusz oraz inspirując się miejskimi zamieszkami w Los Angeles z 1992 roku. Wreszcie w 1996 roku premierę miała Ucieczka z Los Angeles, która jednak nie spotkała się ze zbyt entuzjastycznym przyjęciem. Powody tegoż są dość jasne – wtórna fabuła, która jest praktycznie kalką historii z części pierwszej (zmienia się jedynie sceneria: z N.Y. na L.A.), rażące niedopracowaniem efekty wizualne czy też specyficzność kina Carpentera, który nigdy tak naprawdę nie był ulubieńcem mas.
Mimo tego, iż film nie jest do końca udany, to z pewnością zachowuje klimat oryginału. Snake Plissken to nadal ta sama cyniczna postać, którą Carpenter nazywa „psychopatą”. Spotyka nas galeria kolorowych, wynaturzonych postaci a całości przyświeca anarchistyczny, niemal satyryczny wydźwięk, na czele ze znakomitym zakończeniem, które trudno sobie wyobrazić aby dziś „przeszło” przy całej politycznej poprawności panującej w Hollywood... Escape From L.A. ma do zaoferowania po prostu trochę więcej niż standardowe kino akcji/science-fiction, coś co mogło wyjść chyba tylko spod ręki Johna Carpentera. Oczywiście pewna w tym zasługa również muzyki, którą tym razem skomponował razem ze ś.p. Shirley Walker, z którą po raz pierwszy współpracował cztery lata wcześniej przy Pamiętnikach niewidzialnego człowieka.
Pierwsza Ucieczka była w swoim czasie w jakimś stopniu nowatorską oprawą elektroniczną, która do dziś cieszy się kultowym powodzeniem. Przy jej wersji z Los Angeles, cieszy fakt, iż Carpenter i Walker nie odcięli tylko kuponów, a w pewien sposób zdefiniowali na nowo brzmienie dla tego spóźnionego sequela. Naturalnie pozostajemy w obszarze brzmień elektronicznych, ale na dodatek mamy symfoniczną orkiestrę, elementy rockowe i ciekawe eksperymenty akustyczne, co razem tworzy dość barwną przestrzeń dźwiękową, nie mniej ciekawą niż eklektyzm części pierwszej. Ścieżkę otwiera naturalnie słynny temat główny z przygody nowojorskiej, tym razem jednak 'uaktualniony' o rockowy pazur, nowocześniejszą elektronikę oraz tempo, tworząc świetny prolog. Podobnie jak u poprzednika, jego użycie w dalszej części score'u jest dość marginalne – można go usłyszeć jeszcze tylko dwukrotnie (min. cytowany przez smyczki w Game Time). Nowa wersja tematu, nad którym pracowała Walker, bardzo przypadła do gustu Carpenterowi („Zawsze chciałem, żeby ten temat tak brzmiał”), który miał o kompozytorce bardzo wysokie mniemanie.
Zgodnie z sequelową zasadą, kompozytorskie duo stworzyło również dwa nowe tematy. Pierwszy z nich jest autorstwa Carpentera, kontynuuje jego ciągoty w kierunku rocka oraz bluesa i jest tematem dedykowanym jego bohaterowi. Dodatkowo, poprzez dorzucenie harmonijki (Snake Arrives), ta dość prosta acz przebojowa przygrywka wskazuje na powinowactwo z bohaterami westernów. Snake Plissken nie mógł chyba otrzymać stosowniejszego tematu... Znamienna jest również scena przywdziania przez głównego bohatera ubioru (Snake's Uniform), która poprzez kadrowanie i zastosowany przez Carpentera temat urasta niemal do miana kina superbohaterskiego. Tyle, że zamiast symfonicznych fanfar a la Batman mamy rock & blues, co pokazuje tylko jak Carpenter lubi łamać schematy. Choć nie do końca, bo w końcowej fazie ścieżki Walker przerabia go na modłę symfoniczną (z bardzo dobrym skutkiem). Temat ten zostanie w dużej mierze skopiowany dwa lata później w horrorze Wampiry. Druga muzyczna sygnaturka to dynamiczny motyw 'misji', którego Shirley Walker używa w dość konwencjonalnej, ale bardzo dobrej muzyce akcji z końcowej fazy albumu. Tam ścieżka jest najbardziej hollywoodzka (zadziorne trąbki w The Coliseum), acz nie ma mowy o sztampie. Często z orkiestrą zmiksowana jest luzacka elektronika czy też dynamiczna perkusja. Pani Walker potrafi pisać bardzo 'męską' muzykę akcji, czego dowiodła choćby w swoich ilustracjach z Flesha czy animacji o Batmanie i także w Escape From L.A. nie zawodzi.
Ciekawym rozwiązaniem jest użycie potężnych uderzeń kowadła, które w filmie odnoszą się do policyjnej, faszystowskiej wersji Stanów Zjednoczonych oraz ich prezydenta, dla których oczywiście ktoś taki jak Snake Plissken to wróg publiczny numer jeden. Ten efekt akustyczny (np. History of Los Angeles), jak wyjaśnia Walker miał być metaforą dla szczęku zamykanych, więziennych krat i został użyty z uwagi na to, że kompozytorka nie chciała korzystać z kliszy jaką w tym przypadku byłby np. werbel. Elektronika brzmi oczywiście nieco inaczej niż w oryginale, bardziej industrialnie a w utworach takich jak Submarine Launch przypomina nawet wczesnego Hansa Zimmera. Są też i momenty gorzej „słuchalne”- myślę tu głównie o syntetycznym underscorze ze środkowej części płyty jak i pewnych gwałtownych, surowych a nawet przesterowanych w wyrazie brzmieniach, które średnio spisują się jako oddzielny od filmu odsłuch. Element pastiszu a także grozy (syntetyczny chór) wkrada się w utworze Beverly Hills Surgeon, arabskie stylizacje usłyszymy w Sunset Blvd. Bazaar, natomiast zabawę z konwencją rocka, elektroniki a nawet funku (w stylu muzyki Erica Serry) w energetycznym Motorcycle Chase.
Jak widać, muzycznie jest tu co wybierać i zestawienie specyficznego, nieco uproszczonego języka muzycznego samouka Carpentera z doświadczeniem oraz muzyczną biegłością Walker dało interesujący efekt końcowy. Przedmiotem recenzji jest zremasterowane i rozszerzone wydanie La-La Land Records, które zawiera ponad 50 minut więcej muzycznego materiału niż pierwotne wydanie Milanu. Być może muzyki jest trochę za dużo (prawie bite 80 minut) i wydanie oryginalne jest lepsze pod kątem ogólnego zapoznania się z tą pracą, jednak wersja kompletna pozwala dużo lepiej zasmakować pracy duetu kompozytorów. Niebagatelne znaczenie ma również produkcja albumu oraz dynamiczny, potężny w momentach miks wersji zremasterowanej. 24-stronnicowa książeczka autorstwa Daniela Schweigera wchodzi w szczegóły powstawania tej ilustracji jak i okraszona jest licznymi wypowiedziami Walker oraz Carpentera. Znajdziemy tylko jeden utwór bonusowy, lecz nie byle jaki, bo sam bluesik od pana J.C. To bardzo udane wydanie, ciekawa i specyficzna muzyka filmowa, o której mało kto dziś pamięta, tym bardziej będąc w cieniu słynnego poprzednika. Moim zdaniem równie interesująca i kolorowa, choć nieco słabiej wypadająca w filmie, a jej przewagą nad Ucieczką z Nowego Jorku jest tym razem odbiór na albumie. Z pewnością obie Ucieczki są jednymi z ciekawszych i nieszablonowych osiągnięć amerykańskiej muzyki filmowej lat 80-ych i 90-ych.
Żródło:http://www.filmmusic.pl
Jimmy McHugh
James Francis "Jimmy" McHugh (ur. 10 lipca 1894r - zm. 23 maja 1969r) był amerykańskim kompozytorem . Jeden z najbardziej płodnych kompozytorów od 1920 do 1950 roku napisał ponad 500 piosenek. Jego utwory zostały nagrane przez takich artystów jak Chet Baker , June Christy , Bing Crosby , Deanna Durbin , Ella Fitzgerald , Judy Garland , Adelaide Hall , Billie Holiday , Bill Kenny , Peggy Lee , Carmen Miranda , Nina Simone i Dinah Washington .Po imaniu się różnych zajęć, w tym jako pianista podczas prób dla Boston Opera i pianisty- pluggera dla wydawnictwa Irvinga Berlina, w 1921 roku, w wieku 26 lat, McHugh przeniósł się do Nowego Jorku . Ostatecznie znalazł pracę jako profesjonalny menedżer w wydawnictwie muzycznym Jack Mills Inc.Tam właśnie McHugh opublikował swoją pierwszą piosenkę "Emaline", i na krótko połączył siły z Irvingiem Millsem jako The Hotsy Totsy Boys napisali przebój "Everything Is Hotsy Totsy Now ".
To partnerstwo przy pisaniu piosenek było pierwszym z wielu kolaboracji McHugah, w wśród nich z Tedem Koehlerem ( "I’m Shooting High"), Alem Dubinem ( "South American Way") i Haroldem Adamsonem ( "It’s a Most Unusual Day"). Imponująca była chyba najbardziej symbioza muzyczna McHugha z nauczycielką i poetką Dorothy Fields (ASCAP). Ponieważ pisał materiał dla wielu rewii Cotton Club w Harlemie, to nie przypadek, że ich pierwszym sukcesem był "czarny" musical Blackbirds z 1928 w którym wystąpili Adelaide Hall , Bill Bojangles Robinson ,dla którego był to skok do kariery z piosenkami "I Can't Give You Anything But Love ", "Diga Diga Doo" i "I Must Have That Man".
Inne przeboje napisane na scenę to najbardziej znane, 1930 " On the Sunny Side of the Street " do International Revue Lwa Leslie , która także zawierała "Exactly Like You"; "Blue Again" dla The Vanderbilt Revue ; a w 1932 roku, " Don’t Blame Me ", który został wykorzystany w chicagowskiej rewii Clowns In Clover .
McHugh i Fields stworzyli tytułowe piosenki do filmów, w tym "Cuban Love Song", "Dinner at Eight" i " Hooray for Love ", a także "I Feel Song Comin 'On" i "I'm in the Mood for Love " i z 1935r, Every Night at Eight . W artystycznie owocnych latach podczas swojej współpracy w latach 30-tych, McHugh i Fields napisali ponad 30 piosenek dla świata filmu.Ostatecznie rozstali się w 1935 roku. Najdłuższy partnerem przy pisaniu piosenek McHugha był Harold Adamson,który pisał teksty.Skomponowali taki hit jak "Coming in on A Wing and A Prayer" ,który znalazł się w Bartlett's Familiar Quotations .
Do filmu z 1948r A Date with Judy , skomponował "It's a Most Unusual Day" dla Jane Powell;która jako młoda piosenkarka stała się wizytówką tego obrazu.
Jimmy McHugh został wprowadzony do Songwriters Hall of Fame w 1970 roku.
Filmografia
|
| Kompozycje Jimmy McHugha na listach przebojów [with Gene Austin & Irving Mills] 1925 When My Sugar Walks Down the Street Gene Austin & Aileen Stanley 3.US 1925 When My Sugar Walks Down the Street Warner's Seven Aces 14.US [with Clarence Gaskill] 1927 I Can't Believe That You're in Love with Me Roger Wolfe Kahn & His Orchestra 11.US [with Dorothy Fields] 1928 I Can't Give You Anything but Love Seger Ellis & His Orchestra 19.US 1928 I Can't Give You Anything but Love Cliff Edwards 1.US |
piątek, 24 czerwca 2016
Peter Frampton
Ur. 22.04.1950 r. w Beckenham w hrabstwie Kent, Anglia. W latach 60-tych związany z grupą Herd; dzięki wyglądowi "blond aniołka" otrzymał tytuł "Twarzy 1968 r". Niebawem jednak zapuścił włosy i dołączył do zespołu Humble Pie. Mimo że w 1971 r. rozpoczął karierę solową, nagrywając album Wind Of Change, zaraz założył własny zespół, Frampton's Camel, by wypełnić zobowiązania koncertowe w USA.W składzie tej formacji znaleźli się doświadczeni muzycy: Mike Kellie (eks-Spooky Tooth, perkusja), Mickey Gallagher (eks-Cochise, instr. klawiszowe) i Rick Wills (eks-Bell And Arc, bas).
Wydany w 1975 r. album Frampton odniósł wielki sukces w Stanach Zjednoczonych, lecz w Wielkiej Brytanii został zupełnie zignorowany. Pochodzące z 1976 r. podwójne wydawnictwo koncertowe, Frampton Comes Alive, trafiło na szczyt amerykańskich zestawień, by utrzymywać się tam - z przerwami - przez 10 tygodni (album pozostawał w zestawieniach przez rekordowy okres dwóch lat). To najlepiej sprzedający się album "live" w historii, który do chwili obecnej rozszedł się w liczbie 12 milionów egzemplarzy. Wielu krytyków do dziś doszukuje się powodów tak oszałamiającej popularności tego wydawnictwa.
Nagrany w 1977 r. album I'm In You również sprzedawał się bardzo dobrze, choć w porównaniu z poprzednim rozszedł się jedynie w liczbie kilku "marnych" milionów egzemplarzy. Framptonowi znów nie udało się podbić serc (i piór) krytyków, ale jego płyty rozchodziły się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki i docierały głównie do młodszej publiczności. W 1978 r. cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym, cjjoć fani mogli go oglądać w nakręconym wcześniej filmie "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band". Frampton zagrał w nim rolę Billy'ego Shearsa, występując obok grupy Bee Gees w pełnej rozmachu produkcji Roberta Stigwooda, która poniosła jednak druzgocącą porażkę.
Kiedy powrócił w 1979 r. albumem Where I Should Be, jego gwiazda zdecydowanie przybladła. Płyta spotkała się co prawda z przychylnym przyjęciem, ale była ostatnim większym sukcesem w karierze artysty. Nie pomogła nawet zmiana image'u dokonana przed zarejestrowaniem płyty Breaking All The Rules, która tylko w oddanej mu Ameryce trafiła do Top 50 zestawień.
Po nagraniu longplaya The Art Of Control Frampton zniknął aż do 1986 r., kiedy to podpisał kontrakt z wytwórnią Virgin i nagrał "oprawiony" w syntezatory album Premonition. Niebawem powrócił do działalności sesyjnej. Pod koniec dekady zagrał na albumie kolegi, Davida Bowie'ego i firmował swoją kolejną własną propozycję When All The Pieces Fit. W 1991 r. snuł plany reaktywowania Humble Pie wraz ze Steve'em Marriottem, ale w tydzień po ich spotkaniu w Nowym Jorku Marriott zginął podczas pożaru swego domu. Trzy lata później Frampton zaproponował nowy solowy album zatytułowany po prostu Peter Frampton.
Single
| Tytuł | Wykonawca | Data wydania | UK | US | Wytwórnia [US] |
Komentarz |
| Show Me the Way [live] / Shine On [live] | Peter Frampton | 02.1976 | 10[12] | 6[18] | A&M 1795 | [written by Peter Frampton][produced by Peter Frampton] |
| Baby, I Love Your Way (Live) / It's a Plain Shame (Live) | Peter Frampton | 06.1976 | 43[5] | 12[16] | A&M 1832 | [written by Peter Frampton][produced by Peter Frampton] |
| Do You Feel Like We Do [live] / Penny for Your Thoughts [live] | Peter Frampton | 09.1976 | 39[4] | 10[18] | A&M 1867 | [written by Peter Frampton, Mick Gallagher, Rick Wills, John Siomos][produced by Peter Frampton] |
| I'm in You / St. Thomas (Don't You Know How I Feel) | Peter Frampton | 05.1977 | 41[3] | 2[20] | A&M 1941 | [written by Peter Frampton][produced by Peter Frampton,Bob Mayo,Frankie D'Augusta,Chris Kimsey] |
| Signed, Sealed, Delivered (I'm Yours) / Rocky's Hot Club | Peter Frampton | 08.1977 | - | 18[16] | A&M 1972 | [written by Stevie Wonder, Lee Garrett, Syreeta Wright, Lula Mae Hardaway][produced by Stevie Wonder,Peter Frampton,Lee Garrett,Syreeta Wright,Lula Hardaway] |
| Tried to Love / You Don't Have to Worry | Peter Frampton | 12.1977 | - | 41[8] | A&M 1988 | [written by Peter Frampton][produced by Peter Frampton] |
| I Can't Stand It No More / May I Baby | Peter Frampton | 05.1979 | - | 14[13] | A&M 2148 | [written by Peter Frampton][produced by Peter Frampton, Chris Kimsey] |
| Lying / You Know So Well | Peter Frampton | 02.1986 | - | 74[8] | Atlantic 89 463 | [written by Peter Frampton][produced by Peter Frampton] |
Albumy
| Tytuł | Wykonawca | Data wydania | UK | US | Wytwórnia [US] |
Komentarz |
| Wind of Change | Peter Frampton | 08.1972 | - | 177[6] | A&M 4348 | [produced by Peter Frampton,Chris Kimsey] |
| Frampton's Camel | Peter Frampton | 10.1973 | - | 110[22] | A&M 4389 | [produced by Peter Frampton,Chris Kimsey] |
| Somethin's Happening | Peter Frampton | 03.1974 | - | 125[9] | A&M 3619 | [produced by Peter Frampton,Chris Kimsey] |
| Frampton | Peter Frampton | 03.1975 | - | 32[64] | A&M 4512 | [gold][produced by Peter Frampton,Chris Kimsey] |
| Frampton Comes Alive! | Peter Frampton | 01.1976 | 6[39] | 1[10][97] | A&M 3703 | [8x-platinum][gold-UK][produced by Peter Frampton] |
| I'm in You | Peter Frampton | 05.1977 | 19[10] | 2[32] | A&M 4704 | [platinum][gold-UK][produced by Peter Frampton,Chris Kimsey,Frankie D'Augusta,Bob Mayo] |
| Where I Should Be | Peter Frampton | 06.1979 | - | 19[16] | A&M 3710 | [gold][produced by Peter Frampton] |
| Breaking All the Rules | Peter Frampton | 06.1981 | - | 43[13] | A&M 3722 | [produced by Peter Frampton, David Kershenbaum, Chris Kimsey, Harvey Goldberg] |
| The Art of Control | Peter Frampton | 08.1982 | - | 174[8] | A&M 4905 | [produced by Peter Frampton,Eddie Kramer] |
| Premonition | Peter Frampton | 02.1986 | - | 80[14] | Atlantic 81 290 | [produced by Peter Frampton,Peter Solley] |
| When All the Pieces Fit | Peter Frampton | 10.1989 | - | 152[6] | Atlantic 82 030 | [produced by Peter Frampton, Chris Lord-Alge] |
| Frampton Comes Alive II | Peter Frampton | 10.1995 | 121[1] | - | IRS | [produced by Peter Frampton] |
| Fingerprints | Peter Frampton | 09.2006 | - | 129 | A&M B0007219-02 | [produced by Peter Frampton] |
| Thank You Mr. Churchill | Peter Frampton | 04.2010 | - | 154 | Eagle Rock | - |
Boulevard of Broken Dreams
Tekst: Al Dubin
Piosenka powstała w 1933 roku, wkrótce po osiedleniu się Harry Warrena w
Hollywood. Al Dubin już tam był. Jako para harmonijnie współpracowali
kreując muzykę filmową.
Powszechnie przyjmuje się, że tytuł dotyczy bulwarów hollywoodzkich. Tak jednak nie jest. Trzeci wers tekstu: „Where gigolo and gigolette” znalazł się tam nieprzypadkowo. Song został napisany dla filmu Moulin Rouge, a akcja rozgrywa się w Paryżu.
Premiera filmu odbyła się w 1934 roku. Główną rolę grała Constance Bennett. Ona też zaśpiewała tę piosenkę w filmie. Nigdy jej jednak nie nagrała i nie jest z nią kojarzona.
Utwór został wydany na płycie prawie rok wcześniej niż pojawił się w filmie. W końcu października 1933 roku nagrała go Deane Janis z Hal Kemp's Orchestra daleko od Hollywood bo w Chicago.
Piosenka spodobała się w Ameryce i w grudniu 1933 roku została nagrana
jeszcze dwa razy przez znane ówczesne orkiestry rozrywkowe: Ted Weems and His Orchestra oraz Jan Garber and His Orchestra.
Wersja Jana Garbera odniosła prawdziwy sukces. Na liście przebojów
Billboardu przebywała w pierwszej dziesiątce przez 11 tygodni.
W 1934 roku swoje propozycje na płytach przedstawili Helen Ward, Bing
Crosby, Bert Ambrose i Connie Boswell. Wszystkie cieszyły się
powodzeniem. Nagranie Connie Boswell cenione jest do dziś.
Następna płyta z tą piosenką ukazała się dopiero w 1950 roku. Śpiewał
Tony Bennett. Ten wokalista lubił ją bardzo gdyż nagrał ją potem jeszcze
trzykrotnie., m.in. w duecie z Stingiem w 2006 roku.
W 2006 roku na płycie poświęconej Nat King Cole’owi nagranej przez Dianę Krall pojawił się i Boulevard of Broken Dreams. To wykonanie przywróciło tę piosenkę dla nowej publiczności.
Żródło: http://blueslover.salon24.pl
Na listach przebojów:
.1934 Jan Garber Victor 24498 6.US
Boulevard of Broken Dreams
I walk along the street of sorrow
The boulevard of broken dreams
Where gigolo and gigalette
Can take a kiss without regret
So they forget their broken dreams
You laugh tonight and cry tomorrow
When you behold your shattered dreams
And gigolo and gigalette
Awake to find their eyes are wet
With tears that tell of broken dreams
Here is where you'll always find me
Always walking up and down
But I left my soul behind me
In an old cathedral town
The joy that you find here you borrow
You cannot keep it long it seems
But gigolo and gigalette
Still sing a song and dance along
Boulevard of broken dreams
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









