środa, 7 października 2026

Barrington Levy

Barrington Levy, jedna z wielkich gwiazd lat 80-tych, wkroczył na scenę dancehall i błyskawicznie
nadał jej własny, niepowtarzalny charakter. Choć w tamtej dekadzie kariery wielu DJ-ów i wokalistów szybko rozkwitały i równie szybko gasły, Levy okazał się artystą o niezwykłej trwałości, tworząc wielkie przeboje jeszcze długo po rozpoczęciu lat 90-tych. Urodzony w 1964 roku w Clarendon na Jamajce, Levy już jako młody chłopak założył wraz ze swoim kuzynem Evertonem Dacresem grupę Mighty Multitude. Początkowo występowali na imprezach typu sound system, a w 1977 roku nagrali swój pierwszy singiel - „My Black Girl”. Rok później, mając zaledwie 14 lat, Levy rozpoczął karierę solową, nagrywając debiutancki singiel „A Long Time Since We Don't Have No Love”. Choć utwór ten nie odniósł wielkiego sukcesu, występy nastolatka na scenie dancehall cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i były wyczekiwanymi wydarzeniami. 

To właśnie podczas jednego z takich koncertów Levy poznał Junjo Lawesa (byłego wokalistę, który został producentem) oraz Hymana „Jah Life” Wrighta, producenta działającego w Nowym Jorku. Duet ten zabrał młodego artystę do studia Channel One, gdzie przy akompaniamencie zespołu Roots Radics nagrali serię utworów. Pierwszym owocem tej współpracy był kawałek „Ah Yah We Deh”, po którym szybko pojawiły się kolejne: „Looking My Love”, „Englishman” oraz „Wedding Ring Aside”. Sukces przyszedł błyskawicznie, jednak to potężny hit „Collie Weed” ostatecznie ugruntował pozycję nastolatka na scenie dancehall. Kolejnym wielkim przebojem okazał się utwór „Shine Eye Girl”, a młody Levy stał się niezwykle rozchwytywanym artystą. Następnie ukazała się cała seria singli, w tym „Wicked Intention”, „Jumpy Girl”, udana interpretacja utworu Horace’a Andy’ego „Skylarking”, humorystyczne „Disco Music” i „Reggae Music” oraz ponownie „Wicked Intention”.  

Levy nawiązał również współpracę z producentem Alvinem Ranglinem, co zaowocowało kolejną serią hitów, takich jak „Never Tear My Love Apart”, „Jah”, „You Made Me So Happy” czy „When You're Young and in Love”. Bogaty wokal Levy’ego wręcz idealnie nadawał się do duetów - zarówno z innymi wokalistami, jak i DJ-ami - więc młoda gwiazda szybko zaczęła nagrywać wspólne single. Toyan świetnie uzupełniał go w utworze „Call You on the Phone”, z Jah Thomasem artysta stworzył „Moonlight Lover” i „Sister Debby”, a z Trinity połączył siły w „Lose Respect” oraz w wydanym w 1980 roku sequelu tego nagrania - „I Need a Girl”. W tym samym roku Levy wystąpił rewelacyjnie na festiwalu Reggae Sunsplash, na który powrócił również w 1981 roku. 

W tamtym wczesnym okresie piosenkarz zdawał się dzielić swój czas wyłącznie między studia nagraniowe a sale taneczne. Oprócz ogromnej liczby singli, w latach 1979–1980 ukazały się także cztery albumy. Pierwszym z nich był *Bounty Hunter*, zawierający trzy wielkie przeboje - „Reggae Music”, „Shine Eye Girl” i „Looking My Love” - oraz szereg innych, równie udanych utworów. W Wielkiej Brytanii wytwórnia Burning Sounds wydała *Shine Eye Gal* - kolejny krążek pełen hitów, w tym utworu tytułowego, a także „Collie Weed” i „Ah Yah We Deh”. Niedługo potem ukazał się znakomity *Englishman* - absolutnie fantastyczna płyta, nad której powstaniem czuwał niezrównany zespół studyjny: Junjo Lawes oraz dwaj podopieczni Kinga Tubby’ego - Scientist i Prince Jammy. Jammy był w tym trio weteranem, ale Lawes -mający wówczas zaledwie dwadzieścia kilka lat - szybko wyrobił sobie markę jednego z czołowych producentów na wyspie. Z kolei Scientist, choć był jeszcze nastolatkiem, zdążył już zyskać uznanie jako inżynier dźwięku i ceniony twórca remiksów; Lawes chętnie korzystał z jego talentu przy każdej okazji. 

Podstawą brzmienia produkcji Lawesa były rytmy zespołu Roots Radics; choć osadzone mocno w nurcie roots, wyróżniały się surową siłą, która niczym seria z karabinu maszynowego przetaczała się przez parkiety taneczne. Jednak sama muzyka roots traciła swoje wpływy na współczesnej jamajskiej scenie muzycznej, a czas – pod względem muzycznym, politycznym i kulturowym - dojrzał do zmian. Ludzie byli już zmęczeni bardziej bojowymi wizjami przesyconymi ideologią rastafariańską i szukali czegoś lżejszego, a zarazem zachowującego bezpośrednią energię imprez typu *dancehall*. Levy stanowił idealną odpowiedź na te oczekiwania. Jako weteran klubowych scen, wnosił do swoich nagrań spontaniczność typową dla DJ-ów, a jednocześnie przywracał rolę wokalisty w świecie *sound systemów*, zdominowanym dotąd niemal wyłącznie przez DJ-ów. Wykorzystując klasyczne rytmy roots odświeżone przez grupę The Radics i nadając utworom mocne, a zarazem taneczne brzmienie, Lawes i Levy wspólnie przyczynili się do stworzenia zupełnie nowego stylu *dancehall*. 

 Wydany w 1980 roku album *Robin Hood* jedynie potwierdził to, co wszyscy na Jamajce już wiedzieli: Levy stał się największą gwiazdą wyspy, dysponującą niezrównanym talentem. A ściślej mówiąc -królem wokalistów, gdyż obok niego panował DJ Yellowman, kolejne odkrycie Lawesa. Płyta *Robin Hood* odniosła równie wielki sukces co jej poprzedniczka i zaczęła zdobywać uznanie także w Wielkiej Brytanii, gdzie -podobnie jak wcześniejszy album *Englishman* - ukazała się nakładem wytwórni Greensleeves. Nic dziwnego, że potężne rytmy z obu tych krążków posłużyły później jako fundament dla albumu *Scientist vs. Prince Jammy*, będącego zapisem dubowego pojedynku obu producentów. 

Niestety, ogromna popularność Levy’ego zaczęła też przynosić poważne problemy. Jeszcze zanim artysta zyskał status gwiazdy, z radością obserwował fanów nagrywających jego występy na imprezach – lecz z czasem ta praktyka obróciła się przeciwko niemu. Nagle półki zaczęły uginać się pod ciężarem  nielegalnych albumów, zawierających nie tylko starsze, pirackie nagrania koncertowe, ale także niewydane wcześniej odrzuty z sesji oraz starsze single wprowadzane ponownie do obiegu. W odpowiedzi Levy przez dwa lata nie wydał nowego albumu, jednak w międzyczasie sytuację tę z nawiązką zrekompensowały nowe single. Z 1980 roku pochodzą takie przeboje jak utrzymany w przejmującym klimacie utwór „Mary Long Tongue” (wyprodukowany przez Lawesa), „Too Poor” (we współpracy z producentem Linvalem Thompsonem) oraz seria hitów nagranych z Karlem Pittersonem, w tym „I Have a Problem” i „Even Tide Fire a Disaster”. W miarę upływu dekady lawina wielkich przebojów nie ustawała. „I'm Not in Love”, „You Have It”, „Tomorrow Is Another Day”, „Robberman”, „Black Rose”, „My Woman” i „Money Move” to tylko niektóre z hitów wydanych w latach 1981–1983, przy czym ten ostatni okazał się największym sukcesem w tym zestawieniu. Levy spróbował nawet sił w samodzielnej produkcji, nagrywając znakomite utwory, takie jak „In the Dark” i „Love of Jah”. Wśród nich znalazły się fantastyczne single nagrane dla Joe Gibbsa, w tym wspomniane „My Woman”. 

Album *Reggae Vibes* stanowił kompilację najlepszych utworów Levy’ego powstałych we współpracy z tym producentem, a także zawierał kilka nagrań innego wykonawcy dancehallowego, Sammy’ego Dreada. Rok 1983 przyniósł wreszcie premierę dwóch nowych albumów Levy’ego: znakomitego *Lifestyle* (ze świetną produkcją Alvina Ranglina) oraz *Money Move*. Nad tym drugim czuwał George Phang; płyta wyróżniała się rewelacyjnymi podkładami rytmicznymi, stworzonymi przez duet Sly & Robbie specjalnie dla tego producenta. W Wielkiej Brytanii wytwórnia Burning Sounds wydała również *Hunter Man* - zbiór największych przebojów artysty. Jednak kolejne hity wciąż powstawały w szybkim tempie; w 1984 roku największym z nich okazał się utwór „Under Mi Sensi”, wyprodukowany przez Jah Screw. W tym samym roku duet nagrał również nowy album, *Here I Come*; utwór tytułowy z tej płyty dotarł do pierwszej pięćdziesiątki brytyjskiej listy przebojów. Sam album szturmem zdobył brytyjski rynek i zapewnił Levy’emu nagrodę dla najlepszego wokalisty podczas gali Reggae Awards w Wielkiej Brytanii.  

W tym samym roku artysta połączył siły z innym młodym piosenkarzem, który święcił triumfy na parkietach - Frankiem Paulem - tworząc intrygujący materiał w stylu „sound clash” na płytę *Barrington Levy Meets Frankie Paul*. Rok 1985 przyniósł album *Prison Oval Rock* (wydany przez jamajską wytwórnię Volcano wydanie (którego nie należy mylić z amerykańską kompilacją wytwórni RAS o tym samym tytule), na którym wokalista ponownie połączył siły z Lawesem, tworząc kolejny, przesycony klimatem roots materiał, dorównujący poziomem poprzednim dokonaniom. Minęło sześć lat, odkąd Levy wkroczył na scenę z siłą wybuchu nuklearnego. Gdy artysta wkroczył w wiek dwudziestu kilku lat, tempo jego twórczości wyraźnie spadło. Powrócił jednak na festiwal Reggae Sunsplash w 1987 roku i pozostawał jedną z jego głównych gwiazd aż do 1995 roku. 

W 1988 roku wydał również album *Love the Life You Live*, który - na tle wcześniejszych produkcji - wypadał dość nierówno. Był to jego ostatni premierowy krążek aż do 1991 roku. Divine Levy nie powiedział jednak jeszcze ostatniego słowa. Zanim zakończyła się dekada lat 80-tych, odniósł kolejne dwa sukcesy dzięki utworom „My Time” i „Too Experience” - oba powstały pod okiem producenta Jah Screw i były coverami piosenek Boba Andy’ego (byłego członka grupy The Paragons, znanego również z duetu Bob & Marcia). U progu nowej dekady Levy podpisał kontrakt z wytwórnią Mango (będącą filią Island Records) i wydał album *Divine*, który stanowił udany powrót do formy. Wspólnie z Rebel MC i Tenor Fly nagrał przebojowy singiel „Tribal Base”, który dotarł do pierwszej dwudziestki brytyjskiej listy przebojów.

 Następnie, wiążąc się z amerykańską wytwórnią MCA, Levy spróbował podbić rynek północnoamerykański albumem *Barrington* (1993). Płyta, wyprodukowana przez Lee Jaffe’a, zawierała nową wersję utworu „Under Mi Sensi” oraz takie mocne kompozycje, jak „Murderer” i „Jeep”. Współpraca z MCA nie układała się jednak najlepiej i Levy szybko rozstał się z wytwórnią. Tymczasem w Wielkiej Brytanii artysta odnotował kolejny przebój - „Work”. W 1994 roku Levy nagrał z Beenie Manem single „Two Sounds” oraz „Under Mi Sensi”. Oba utwory wkrótce pojawiły się ponownie w postaci dynamicznych remiksów w stylu jungle, przy czym zwłaszcza „Sensi” robiło furorę na parkietach. Pod egidą wytwórni Scorpio artysta nawiązał kolejną współpracę - tym razem z Mega Bantonem przy utworze „She's Mine”. Jah Screw postanowił pójść o krok dalej i wyprodukował cały album złożony ze wspólnych nagrań, zatytułowany *Duets* (był to tytuł amerykańskiego wydania nakładem RAS; w Wielkiej Brytanii, dzięki współpracy Levy’ego z wytwórnią Greensleeves, płyta ukazała się pod nazwą *Barrington Levy's DJ Counteraction*). 

Pochodzący z tego zestawu utwór „Living Dangerously”, nagrany z udziałem Bounty Killera, błyskawicznie wspiął się na szczyty jamajskich list przebojów i stał się klubowym hitem na całym świecie. Kolejny singiel, „Bad Talk”, nie osiągnął aż tak spektakularnego sukcesu, choć również prezentował wysoki poziom. Wkrótce potem, w 1996 roku, ukazał się album *Time Capsule* - krótka płyta (zaledwie osiem utworów i pięć wersji dubowych), która jednak z nawiązką nadrabiała skromną objętość znakomitą jakością. W ciągu kolejnych dwóch lat krąg znajomych artysty wyraźnie się powiększył, a wydany w 1998 roku, ekscytujący album *Living Dangerously* przyniósł współpracę z tak różnorodnymi twórcami, jak mistrz rapu Snoop Doggy Dogg czy gwiazdy kalifornijskiej sceny punk-reggae -grupa Long Beach Dub All-Stars. W 2003 roku jego debiutancki album *Bounty Hunter* został zreorganizowany i wydany ponownie pod tytułem *Moonlight Lover* nakładem wytwórni Burning Bush. Dwa lata później wytwórnia Sanctuary zebrała jego nagrania zrealizowane z udziałem Henry'ego Lawesa i Alvina Ranglina na albumie *Love Your Brother Man: The Early Years*. Wciąż ukazują się liczne kompilacje zawierające wiele spośród najważniejszych utworów tego artysty.

Single
Tytuł WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[UK]
Komentarz
Here I Come/Run Come DubBarrington Levy02.198541[4]-London LON 62[written by Levy][produced by Jah Screw]
Money Moves /Give Me Your LoveBarrington Levy06.198592[2]-London LON 67[written by Levy][produced by John Williams]
She's Mine/She's DubBarrington Levy03.198890[3]-Time 1 7ATR 022[written by B. Levy][produced by M. Johnson]
Vice Versa LoveBarrington Levy02.199479[1]-MCA MCSTD 1949[written by Barrington Levy, Bob Thiele, Phil Roy][produced by Sly Dunbar & Robbie Shakespeare]
WorkBarrington Levy09.199465[2]-MCA MCSTD 2003[written by Barrington Levy, Gary Benson][produced by Sly Dunbar & Robbie Shakespeare, Lee Jaffe]
Under Mi SensiBarrington Levy & Beenie Man11.199476[2]-Greensleeves GRED 5001[written by B.Levy][produced by Jah Screw]
Here I Come (Sing DJ)Talisman P Meets Barrington Levy 10.200137[2]-Nulife 74321895621[written by Barrington Levy, T. Love, P. Larsen][produced by Talisman P.]
All Over MeAphrodite Featuring Barrington Levy06.200276[2]-V2 VVR 5018883[written by B. Levy, G. King, H. Wright]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz