Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teksas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teksas. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 grudnia 2025

Johnny "Guitar" Watson

„Reinvention” równie dobrze mogłoby być drugim imieniem Johnny'ego „Guitar” Watsona.
Ten wszechstronnie utalentowany artysta przekuł swoje imponujące umiejętności gitarowe w osławioną reputację jednego z najgorętszych bluesmanów na Zachodnim Wybrzeżu w latach 50-tych. Po swoim nowatorskim instrumentalnym utworze „Space Guitar” z 1954 roku, zdobył uznanie w pierwszej dziesiątce przebojów R&B, takich jak „Those Lonely, Lonely Nights”, „Cuttin' In” z 1962 roku i „Mercy, Mercy, Mercy” z 1967 roku. Jednak w latach 70-tych Watson całkowicie zmienił swój wizerunek, stając się charyzmatycznym funkiem, ciesząc się większą popularnością niż kiedykolwiek dzięki swoim prostym, sprośnym hitom R&B, takim jak „A Real Mother for Ya”, „Superman Lover” oraz wersji „Gangster of Love” z 1978 roku (która stała się jego motywem przewodnim). Zapowiedział rozkwit rapu piosenką „Telephone Bill” z lat 80-tych, a za album „Bow Wow” z 1994 roku otrzymał nawet nominację do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy Współczesny Album Bluesowy, tuż przed śmiercią dwa lata później. 

 Urodzony w 1935 roku Watson wywodził się z płodnej sceny bluesowej Houston. Jako nastolatek grał z innymi przyszłymi gwiazdami Teksasu, Albertem Collinsem i Johnnym Copelandem. Jednak opuścił Houston i przeniósł się do Los Angeles, mając zaledwie 15 lat. W tamtym czasie głównym instrumentem Watsona był fortepian; to na nim grał z zespołem Chucka Higginsa, gdy saksofonista nagrał „Motorhead Baby” dla Combo w 1952 roku (Watson zajmował się również wokalem). W 1953 roku, gdy podpisał kontrakt z Federal, był wymieniany jako Młody John Watson. Jego pierwsze występy dla filii Kinga zastały go wciąż z instrumentami smyczkowymi, ale w 1954 roku, kiedy wymyślił absolutnie zdumiewającą instrumentalną „Space Guitar”, młodzieniec przerzucił się na gitarę. „Space Guitar” plasuje się wśród największych osiągnięć swojej epoki - porywający, błyskawiczny atak Watsona, wykonywany bez użycia kostki, zapowiada futurystyczne efekty, których gitarzyści rockowi wciąż nie opanowali przez kolejne 15 lat. 

 Watson przeszedł do wytwórni RPM Bihari Brothers w 1955 roku i stworzył jedne z najostrzejszych, optymistycznych bluesów swoich czasów (zazwyczaj pod okiem saksofonisty Maxwella Davisa). „Hot Little Mama”, „Too Tired” i „Oh Baby” rozpalały struny swoim płomiennym atakiem; „Someone Cares for Me” to kościelny, powolny utwór w stylu Raya Charlesa, a „Three Hours Past Midnight” uderza głęboko w kości dzięki ekstrawaganckim partiom gitarowym i swobodnemu wokalowi (swobodne frazowanie Watsona jako wokalisty było równie charakterystyczne, co jego gra). 

Swój pierwszy przebój odniósł w 1955 roku dla RPM, perfekcyjnie wykonując dwuakordową balladę bagienną „Those Lonely Lonely Nights” Earla Kinga z Nowego Orleanu. Chociaż nagrał demo utworu w RPM, pierwsza wydana wersja Watsona „Gangster of Love” ukazała się w 1957 roku nakładem Keen. Single „For Class” („One Kiss”), „Goth”, „Arvee” (rockowy wstęp „Johnny Guitar”) i „Escort” poprzedziły współpracę z Johnnym Otisem w King na początku lat 60-tych. Przerobił utwór „Gangster” dla Kinga, tym razem docierając do większej liczby słuchaczy, i ponownie podbił listy przebojów R&B w 1962 roku swoją namiętną, wzbogaconą skrzypcami bluesową balladą „Cuttin' In”. 

Nie zadowalając się długo pozostawaniem w jednym stylu, Watson wylądował w Chess akurat na tyle długo, by w 1964 roku nagrać jazzowy album, który umieścił go z powrotem za latami 80-tymi. Wraz z wieloletnim przyjacielem Larrym Williamsem, Watson rozbujał Anglię w 1965 roku (ich dynamiczna riposta została uwieczniona przez brytyjską wytwórnię Decca). Ich współpraca trwała w Stanach Zjednoczonych dzięki kilku singlom i płycie długogrającej dla OKeh; jednym z ich osiągnięć jako duetu był pierwszy wokalny hit w utworze „Mercy, Mercy, Mercy” z 1967 roku (o kilka miesięcy przed Buckinghams). Niewiele słyszano o tym muzycznym kameleonie, zanim powrócił w połowie lat 70-tych, ubrany w funkowe ciuchy. Utwór „I Don't Want to Be a Lone Ranger” ukazał się nakładem wytwórni Fantasy, a następnie zaliczył niesamowitą karierę w DJM Records, z „A Real Mother for Ya” w 1977 roku i odświeżonym „Gangster of Love” w kolejnym roku. 

 Po tym, jak w 1984 roku, jak zwykle błyskotliwy „Strike on Computers”, podbił listy R&B, Watson ponownie zdawał się spadać z nieba. Ale skreślenie tego niezwykłego artysty zawsze było błędem. „Bow Wow”, jego album z 1994 roku wydany dla Ala Bella z logo Bellmark, przywrócił mu sławę i zdobył nominację do nagrody Grammy w kategorii najlepszy współczesny album bluesowy, mimo że jego zawartość była czysto oldschoolowym funkiem. Niestety, w trakcie prawdziwie wzruszającej kampanii powrotu, Watson zmarł podczas trasy koncertowej po Japonii w 1996 roku. 

Single
Tytuł WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Those Lonely, Lonely Nights/Someone Cares For MeJohnny "Guitar" Watson10.1955--RPM 436[written by John Vincent,Earl King][10[3].R&B; Chart]
Cuttin' In/Broke And LonelyJohnny "Guitar" Watson03.1962--King 5579[written by John Watson][6[13].R&B; Chart]
Mercy, Mercy, Mercy/A Quitter Never WinsLarry Williams And Johnny Watson02.1967-96[4]Okeh 7274 [written by J. Zawinul][produced by Larry Williams And Johnny Watson][23[10].R&B; Chart]
Nobody/Find Yourself Someone To LoveLarry Williams And Johnny Watson With The Kaleidoscope 01.1968--Okeh 7300 [written by Larry Williams And Johnny Watson With The Kaleidoscope ][produced by Larry Williams And Johnny Watson][40[3].R&B; Chart]
Like I'm Not Your Man/You Bring LoveJohnny "Guitar" Watson05.1974--Fantasy 721[written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][67[10].R&B; Chart]
I Don't Want To Be A Lone Ranger/You Can Stay But The Noise Must GoJohnny "Guitar" Watson10.1975--Fantasy 739 [written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][28[17].R&B; Chart]
It's Too Late/TrippingJohnny "Guitar" Watson11.1975--Fantasy 752 [written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][76[11].R&B; Chart]
I Need It/Since I Met You BabyJohnny "Guitar" Watson08.197635[5]101[9]DJM 1013 [written by Johnny Guitar Watson][produced by Johnny Guitar Watson][40[12].R&B; Chart]
Superman Lover/We're No ExceptionJohnny "Guitar" Watson11.1976-101[7]DJM 1019 [written by Johnny Guitar Watson, Renaldo Rey][produced by Johnny Watson][19[13].R&B; Chart]
A Real Mother For Ya/Nothing Left To Be DesiredJohnny "Guitar" Watson07.197744[3]41[12]DJM 1024[written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][5[15].R&B; Chart]
Lover Jones/TarzanJohnny "Guitar" Watson10.1977--DJM 1029 [written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][34[10].R&B; Chart]
Love That Will Not Die/It's A Damn ShameJohnny "Guitar" Watson02.1978--DJM 1034[written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][59[6].R&B; Chart]
Gangster Of Love/Guitar DiscoJohnny "Guitar" Watson11.1978--DJM 1101 [written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][32[13].R&B; Chart]
What The Hell Is This?/ Can You Handle ItJohnny "Guitar" Watson07.1979--DJM 1106 [written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][83[3].R&B; Chart]
Love Jones/Asante SanaJohnny "Guitar" Watson05.1980--DJM 1304[written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][28[16].R&B; Chart]
Telephone Bill/Lone RangerJohnny "Guitar" Watson09.1980--DJM 1305 [written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][45[8].R&B; Chart]
The Planet Funk/First Timothy SixJohnny "Guitar" Watson01.1982--A&M 2383 [written by Michael Zager, Jolyon Skinner][produced by Michael Zager, Johnny Guitar Watson, Herb Alpert][82[7].R&B; Chart]
Strike On ComputersJohnny "Guitar" Watson08.1984--Valley Vue 769[produced by Johnny Watson][77[7].R&B; Chart]
Bow WowJohnny "Guitar" Watson08.1994--Wilma 72515 [89[8].R&B; Chart]
Telephone Bill/Lone RangerJohnny "Guitar" Watson09.1980--DJM 1305 [written by Johnny Watson][produced by Johnny Watson][45[8].R&B; Chart]
Hook Me UpJohnny "Guitar" Watson01.1996--Wilma 72533 [48[18].R&B; Chart]

Albumy
Tytuł WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Ain't That a Bitch Johnny "Guitar" Watson08.1976-52[22]DJM 3[gold-US][produced by Johnny Guitar Watson]
A Real Mother for YaJohnny "Guitar" Watson04.1977-20[27]DJM 7[gold-US][produced by Johnny Guitar Watson]
Funk Beyond the Call of Duty Johnny "Guitar" Watson12.1977-84[14]DJM 714[produced by Johnny Guitar Watson]
Master FunkWatsonian Institute04.1978-154[4]DJM 13[produced by Johnny Guitar Watson]
GiantJohnny "Guitar" Watson10.1978-157[7]DJM 19[produced by Johnny Guitar Watson]
Love JonesJohnny "Guitar" Watson07.1980-115[14]DJM 31[produced by Johnny Guitar Watson]
And the Family CloneJohnny "Guitar" Watson08.1981-177[3]DJM 23[produced by Johnny Guitar Watson]

Frank Wilson

Frank Edward Wilson (ur. 5 grudnia 1940r- zm. 27 września 2012r)  był amerykańskim autorem
tekstów piosenek, wokalistą i producentem muzycznym wytwórni Motown Records. 

 Wilson urodził się 5 grudnia 1940 roku w Houston w Teksasie jako syn Jamesa Wilsona i Samanther Gibbs.  Wilson studiował na Southern University w Baton Rouge, ale tylko przez rok; brał udział w proteście na rzecz praw obywatelskich i stracił stypendium na drugim roku. Będąc jeszcze nastolatkiem, przeprowadził się do Los Angeles w Kalifornii. 

W 1963 roku Berry Gordy poprosił producentów Hala Davisa i Marca Gordona o założenie biura Motown w Los Angeles. Wilson przyjął ofertę dołączenia do zespołu. W grudniu 1963 roku „Stevie” Patrice'a Hollowaya (V.I.P. 25001) był pierwszym singlem wydanym przez wytwórnię z Zachodniego Wybrzeża, a Wilson znalazł się na liście autorów piosenek. Poproszony przez Gordy'ego o przeprowadzkę do Detroit, Wilson pisał i produkował przeboje dla Brendy Holloway, Marvina Gaye'a, The Supremes, The Miracles, The Four Tops, The Temptations, Eddiego Kendricksa i wielu innych.  

Stał się szczególnie ważny po odejściu Holland-Dozier-Holland z wytwórni. Dodatkowo, po odejściu z Motown, Wilson wyprodukował nagrodzony złotą płytą album Lenny'ego Williamsa, byłego wokalisty Tower of Power, Marilyn McCoo & Billy'ego Davisa Jr., byłych członków Fifth Dimension, Altona McClain & Destiny, New Birth, a także nominowany do nagrody Grammy album „Motown Comes Home”. Założył również własne firmy wydawnicze: Traco Music i Specolite Music, a także firmy Ascap i BMI.  

W ciągu kolejnych czterech lat Wilson nagrał, wydał i opublikował ponad 40 utworów objętych prawami autorskimi, w tym „It Must Be Love” Judy Wieder i Johna Footmana, „Stares and Whispers” Terry’ego McFaddena i Johna Footmana, „Star Love” Judy Wieder i Johna Footmana oraz „You Got Me Running” Judy Wieder i Claya Draytona. Wcześniej Wilson próbował również swoich sił jako artysta nagrywający, nagrywając singiel „Do I Love You (Indeed I Do)”, który ukazał się w wytwórni Soul, filii Motown.Podobno wyprodukowano 250 demówek na 45-tkę, ale w tym czasie Wilson zdecydował, że woli skupić się na produkcji i doprowadził do ich wyrzucenia. Jakimś cudem przetrwały co najmniej dwa znane egzemplarze, z których jeden w maju 2009 roku został sprzedany za ponad 25 000 funtów.Ze względu na rzadkość oryginalnego singla i wysoką jakość muzyki (był to jeden z najpopularniejszych albumów w ruchu northern soul), jest to jeden z najrzadszych i najcenniejszych albumów w historii (obok innych niezwykle rzadkich płyt takich artystów jak Bessie Smith, Louis Armstrong i Five Sharps). 

Wilson opuścił wytwórnię Motown w 1976 roku i stał się chrześcijaninem na nowo. Został duchownym, podróżował i pisał książki wraz z żoną Bunny Wilson, a także angażował się w produkcję muzyki gospel. W 2004 roku otrzymał honorowy doktorat z teologii na Vision International University w Ramonie w Kalifornii i założył New Dawn Christian Village w Los Angeles. Książki Wilson jest autorem bestsellerów dla mężczyzn „The Master Degree-Majoring in Your Marriage” i „Unmasking the Lone Ranger”. Obie książki zostały opublikowane przez Harvest House Publishers. Prowadził seminaria magisterskie i program „Demasking the Lone Ranger” w kraju i za granicą, oparte na jego książkach.  

 Jego pierwszą żoną była piosenkarka Barbara Jean Dedmon, która zmarła jednak w 1966 roku. Jego drugą żoną była Bunny Wilson, z którą miał cztery córki, w tym pisarkę Fawn Weaver. Miał również jednego syna z poprzedniego związku.Wilson zmarł 27 września 2012 roku w Duarte w Kalifornii, po długiej walce z rakiem prostaty, w wieku 71 lat. 


Kompozycje Franka Wilsona na listach przebojów


 

  
[with  Hal Davis, Marc Gordon, Mary O'Brien ]
02/1964 Castles in the Sand Stevie Wonder 52.US 

 
[with  Marc Gordon]
10/1965 I'm So Thankful The Ikettes   74.US
10/1966 Somebody (Somewhere) Needs You Darrell Banks 55.US


 
[solo]
02/1966 Together 'Til the End of Time Brenda Holloway 125.US
06/1966 Whole Lot of Shakin' in My Heart (Since I Met You) The Miracles 46.US
09/1968 Chained Marvin Gaye 32.US
09/1972 If You Let Me Eddie Kendricks 66.US

 
[with  R. Dean Taylor]
04/1967 Just Look What You've Done Brenda Holloway 69.US


 
[with  Eddie Holland Jr. & R. Dean Taylor]
04/1967 All I Need The Temptations 8.US/60.UK
 
[with  Brenda Holloway, Patrice Holloway,  Berry Gordy]
09/1967 You've Made Me So Very Happy Brenda Holloway 39.US
03/1969 You've Made Me So Very Happy Blood, Sweat & Tears 2.US/35.UK
03/1970 You've Made Me So Very Happy Lou Rawls 95.US
 
[with  Henry Cosby, Pam Sawyer, Deke Richards & R. Dean Taylor]
10/1968 Love Child The Supremes 15.UK/1.US
 
[with Vincent DiMirco]
03/1970  Up the Ladder to the Roof The Supremes 10.US/6.UK
 
[with  Smokey Robinson]
08/1970 Still Water (Love) Four Tops 11.US/10.UK

[with   Kenny Thomas]
11/1970 Stoned Love The Supremes 7.US/3.UK
 
[with Pam Sawyer] 
05/1971 It's So Hard for Me to Say Goodbye Eddie Kendricks 88.US 
07/1971 In These Changing Times Four Tops 70.US
10/1971 Touch The Supremes 71.US
09/1972 (It's the Way) Nature Planned It Four Tops 53.US


 
[with  King Errisson, Kathy Wakefield ]
06/1973 Darling Come Back Home Eddie Kendricks 67.US 
[with  Leonard Caston, Anita Poree]  
08/1973 Keep On Truckin' (Part 1) Eddie Kendricks 1.US/18.UK 
12/1973 Boogie Down Eddie Kendricks 2.US/39.UK
[with  John Footman, Theresa McFaddin ]  
08/1977 Look What You've Done to My Heart Marilyn McCoo & Billy Davis Jr. 51.US/51.UK
10/1978 Midnight Girl Lenny Williams 102.US
[with Deke Richards, Pam Sawyer, R. Dean Taylor ]
03/1990 Love Child Sweet Sensation 13.US
[with   Ryan Tedder, Leonard Caston, Anita Poree]
10/2007 Do It Well Jennifer Lopez 31.US/11.UK
[with  DJ Khaled, Alyssa Stephens, Jatavia Johnson, Caresha Brownlee, 
Anita Poree, Leonard Caston Jr., Nicholas Warwar, Tarik Azzouz & Sage Skolfield]
09/2022 Bills Paid DJ Khaled 106.US


[with  Aubrey Graham, Anderson Hernandez, Michael Mule, Isaac De Boni, Alexander Morand, Kenny Thomas]
11/2023 You Broke My Heart Drake 11.US/26.UK


niedziela, 7 grudnia 2025

Barbara Lynn

Barbara Lynn (urodzona jako Barbara Lynn Ozen, później Barbara Lynn Cumby,
16 stycznia 1942)[2] to amerykańska gitarzystka, wokalistka i autorka tekstów rhythm and bluesa i bluesa elektrycznego.[1]
Najbardziej znana jest z przeboju R&B „You'll Lose a Good Thing” (1962), który znalazł się na szczycie list przebojów. W 2018 roku Lynn otrzymała stypendium National Heritage Fellowship.  
 
 Urodziła się w Beaumont w Teksasie i uczęszczała do Hebert High School. Wychowała się w wierze katolickiej i śpiewała w chórze swojej parafii.Jako dziecko grała również na pianinie, ale przeszła na gitarę, na której gra lewą ręką. Zainspirowana bluesowymi artystami Guitar Slim i Jimmym Reedem oraz popowymi artystami Elvisem Presleyem i Brendą Lee, a także wygrywając kilka lokalnych programów talentów, stworzyła żeński zespół Bobbie Lynn and Her Idols Zaczęła występować w lokalnych klubach w Teksasie.  Piosenkarz Joe Barry zobaczył ją i przedstawił Lynn producentowi Hueyowi P. Meaux, który prowadził kilka wytwórni płytowych w Nowym Orleanie. 
 
 Jej pierwszy singiel „You'll Lose a Good Thing”, do którego była autorką tekstu, został nagrany w studiu nagraniowym J&M Cosimo Matassy z udziałem muzyków sesyjnych, w tym Maca Rebennacka (Dr. John).  Wydany przez Jamie Records, utwór w 1962 roku znalazł się na pierwszym miejscu listy przebojów R&B na amerykańskim Billboardzie i w pierwszej dziesiątce listy przebojów Billboard Hot 100  Utwór został później nagrany przez Arethę Franklin i stał się przebojem country Freddy'ego Fendera. Lynn wydała album, również zatytułowany „You'll Lose A Good Thing”, na którym znalazło się dziesięć jej kompozycji.  Co nietypowe jak na tamte czasy, Lynn była czarnoskórą piosenkarką, która zarówno napisała większość swoich piosenek, jak i grała na instrumencie prowadzącym. Wkrótce Lynn koncertowała z takimi muzykami soulowymi jak Gladys Knight, Stevie Wonder, Smokey Robinson, Dionne Warwick, Jackie Wilson, Sam Cooke, Otis Redding, James Brown, Al Green, Carla Thomas, Marvin Gaye, Ike i Tina Turner, zespół The Temptations oraz B.B. King. Wystąpiła w teatrze Apollo, dwukrotnie w programie American Bandstand. 
 
W 1965 roku jej utwór „Oh Baby (We've Got A Good Thing Goin')” (1964) został nagrany przez zespół The Rolling Stones na albumie „The Rolling Stones Now!” w Ameryce i „Out Of Our Heads” w Wielkiej Brytanii. Utwór został również nagrany przez zespół Rhythm Kings Billa Wymana, z Beverly Skeete jako wokalistką prowadzącą. Lynn kontynuowała nagrywanie dla wytwórni Jamie do 1966 roku i miała na koncie kilka mniejszych przebojów.
 
  W 1966 roku podpisała kontrakt z wytwórnią Tribe należącą do Meaux i nagrała utwór „You Left the Water Running”, pierwotnie nagrany przez Otisa Reddinga (jako demo), a coverowany m.in. przez Wilsona Picketta. W następnym roku podpisała kontrakt z wytwórnią Atlantic i w 1968 roku nagrała kolejny album, „Here Is Barbara Lynn”. Po raz pierwszy wyszła za mąż w wieku 28 lat, w 1970 roku, i miała troje dzieci. To, w połączeniu z niezadowoleniem z kiepskiej promocji wytwórni płytowej, przyczyniło się do jej decyzji o wycofaniu się z branży muzycznej na większość lat 70. i 80-tych XX wieku. 
 
Mieszkając jednak w Los Angeles, okazjonalnie pojawiała się w lokalnych klubach i wydała kilka singli w Jetstream i innych małych wytwórniach. W 1984 roku odbyła trasę koncertową po Japonii i nagrała album koncertowy „You Don't Have to Go”, który później ukazał się w USA. Po śmierci męża wznowiła karierę nagraniową i wróciła do rodzinnego Beaumont w Teksasie, gdzie mieszkała jej matka. Odbyła również kolejne międzynarodowe trasy koncertowe, po Europie i innych krajach. 
 
W 1994 roku nagrała swój pierwszy od ponad dwudziestu lat album studyjny „So Good”, a w późniejszych latach wydała kilka kolejnych albumów dla różnych wytwórni. Nadal mieszka w Beaumont i w 1999 roku otrzymała nagrodę Pioneer Award od Rhythm and Blues Foundation. W 2002 roku muzyk elektroniczny Moby wykorzystał utwór Lynn „I'm A Good Woman” na swoim albumie „18”. Występuje w muzycznym filmie dokumentalnym z 2015 roku „I Am the Blues”. Jest laureatką stypendium National Heritage Fellowship z 2018 roku przyznawanego przez National Endowment for the Arts, które jest najwyższym wyróżnieniem rządu Stanów Zjednoczonych w dziedzinie sztuki ludowej i tradycyjnej. 
Single
Tytuł WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
You'll Lose A Good Thing/Lonely HeartacheBarbara Lynn06.1962-8[13]Jamie 1220[written by Barbara Lynn Ozen ][produced by Huey P. Meaux][1[3][15].R&B; Chart]
Second Fiddle Girl/Letter To Mommy And DaddyBarbara Lynn09.1962-63[8]Jamie 1233[written by Barbara Lynn Ozen ][produced by Huey P. Meaux]
You're Gonna Need Me/I'm Sorry I Met YouBarbara Lynn12.1962-65[6]Jamie 1240[written by Barbara Lynn Ozen ][produced by Huey P. Meaux][13[6].R&B; Chart]
Don't Be Cruel/You Can't Be SatisfiedBarbara Lynn02.1963-93[4]Jamie 1244[written by O. Blackwell, E. Presley][produced by Huey P. Meaux]
(I Cried At) Laura's Wedding/You Better StopBarbara Lynn08.1963-68[8]Jamie 1250[written by R. Manning, K. Twomey][produced by Huey P. Meaux][1[3][15].R&B; Chart]
Oh! Baby (We Got A Good Thing Goin')/UnfairBarbara Lynn06.1964-69[8]Jamie 1277[written by Barbara Lynn Ozen ][produced by Huey P. Meaux][19[7].R&B; Chart]
Don't Spread It Around/Let Her Knock Herself OutBarbara Lynn10.1964-93[3]Jamie 1286[written by B. O'Neil, L. O'Neil][produced by Huey P. Meaux, Steve Tyrell][35[6].R&B; Chart]
It's Better To Have It/People Gonna TalkBarbara Lynn01.1965-95[2]Jamie 1292[written by Barbara Lynn Ozen ][produced by Huey P. Meaux, Steve Tyrell][26[2].R&B; Chart]
You Left The Water Running/Until I'm FreeBarbara Lynn10.1966-110Tribe 8319[written by Rick Hall, Dan Penn, Oscar Frank ][produced by Huey P. Meaux][42[3].R&B; Chart]
This Is The Thanks I Get/Ring Telephone RingBarbara Lynn02.1968-65[2]Atlantic 2450[written by Barbara Lynn Ozen ][produced by Huey P. Meaux][39[6].R&B; Chart]
(Until Then) I'll Suffer/Take Your Love And RunBarbara Lynn07.1971--Jet Stream 804[written by Barbara Lynn Ozen ][produced by Huey P. Meaux][31[9].R&B; Chart]

sobota, 6 grudnia 2025

Leo and the Prophets

 Zespół rockowy z Austin z lat 60-tych Leo and the Prophets wyróżnia się tym, że
był pierwszym zespołem, który dopiero co powstała wytwórnia Sonobeat w Austin nagrała z myślą o wydaniu komercyjnym.
W 1966 i '67, Bill Josey Sr. i Rim Kelley byli odpowiednio dyrektorem generalnym i popołudniowym rock 'n' rollowym DJ-em w maleńkiej rozgłośni KAZZ-FM w Austin, a dzięki cotygodniowym zdalnym transmisjom na żywo KAZZ z różnych klubów nocnych w Austin, Bill Sr. i Rim poznali dziesiątki zespołów rockowych, jazzowych i popowych. Transmitowali Leo and the Prophets z Jade Room i Club Saracen, dwóch klubów nocnych często występujących w zdalnych transmisjach na żywo KAZZ. Zespół był współczesnym The 13th Floor Elevators i występował w podobnym psychodelicznym stylu rockowym, choć mniej frenetycznym. 

Wiosną 1967 roku Bill Sr. i Rim byli o krok od założenia wytwórni Sonobeat Records. W kwietniu 1967 roku Leo and the Prophets wydali swój regionalny singiel „Tilt-A-Whirl” w wytwórni Totem Records, działającej krótko w Austin. Wiodąca stacja radiowa w Austin, KNOW, odmówiła grania Tilt-A-Whirl, powołując się na nawiązania do narkotyków w tekstach. Jeśli jednak w tekstach znalazły się odniesienia do narkotyków, były one co najwyżej pośrednie, więc Rim puścił singiel w swoim programie radiowym KAZZ-FM, otrzymując nieustanny strumień telefonicznych próśb o nagranie. Bill Sr. znał menedżera Leo and the Prophets, Johna Earleya, i umówił się na nagranie z zespołem, mając nadzieję, że to właśnie ten utwór zapoczątkuje Sonobeat.

Wiosną 1967 roku Joseyowie byli w trakcie kompletowania sprzętu nagraniowego, aby założyć Sonobeat Recording Company i Sonobeat Records. Rozgłośnia KAZZ-FM, w której oboje pracowali, zapewniała dostęp do dwuścieżkowych magnetofonów Ampex i pół tuzina dynamicznych mikrofonów ElectroVoice 665, ale nie miała przenośnego miksera audio stereo, więc Joseyowie zlecili jego zbudowanie głównemu inżynierowi KAZZ, Billowi Curtisowi. Mikser Curtisa znajdował się w małej drewnianej obudowie z metalową płytą czołową, na której zamontowano regulatory głośności i panoramy dla sześciu wejść mikrofonowych i liniowych.  Pod koniec czerwca Joseys byli gotowi wypróbować mikser, a John Earley był gotów zaoferować Leo and the Prophets jako pierwszego królika doświadczalnego. Gitarzysta Prophets, Dan Hickman, wspominał, że pierwsza sesja nagraniowa odbyła się albo w klubie nocnym Ozone Forest przy 34. ulicy i Guadalupe w centrum Austin, gdzie Prophets grali jako zespół domowy, albo w Lake Austin Inn, gdzie zespół regularnie występował. Rim, który wraz z Billem Curtisem realizował sesję, wspomina, że ​​sesja odbyła się na parkingu Lake Austin Inn w ciepłą letnią noc. Notatka na jednym z pudełek z taśmą w archiwach Sonobeat wskazuje, że sesja została nagrana w Lake Austin Inn. Sesja zaowocowała dwoma utworami bez tytułu, które były cienkie, zniekształcone i zniekształcone przez hałas w tle, źle ustawione mikrofony, brak miernika głośności na mikserze, który monitorował szczyty głośności, co prowadziło do przeciążenia miksera, oraz brak doświadczenia Rima w nagrywaniu. Mimo że jakość nagrań była rozczarowująca, Billowi Sr. i Rimowi spodobał się materiał Prophets i chcieli ponownie współpracować z zespołem, ale najpierw musieli dać Billowi Curtisowi czas na przerobienie obwodów w mikserze domowym w celu wyeliminowania zniekształceń.
 
Kolejna sesja z Prophets została przełożona na 11 lipca, aby dać Billowi Curtisowi czas na dopracowanie obwodów miksera. Joseys zaplanowali drugą sesję na godziny popołudniowe w Swingers Club w północnym Austin, bez obecności publiczności. Podczas tej sesji powstały instrumentalne podkłady do utworów „Flowers on the Hill”, „Ozone Forest” i „Prophecy of Love” - wszystkich autorskich utworów Prophets. Na marginesie, dzień po sesji Leo and the Prophets z 11 lipca, Joseys odbyli swoją pierwszą sesję nagraniową z jazzowym zespołem Lee Arlano Trio w The Club Seville w centrum Austin, kontynuując testowanie przenośnego miksera Billa Curtisa. Tylko jeden utwór Leo and the Prophets, „Flowers on the Hill”, został ukończony z dogrywkami wokalnymi podczas sesji 16 lipca w studiach KAZZ w centrum Austin. Chociaż „Flowers on the Hill” miał potencjał na stronę „A” komercyjnego singla, zarówno zespół, jak i Joseys nie wierzyli, że żaden z pozostałych dwóch utworów nie sprawdzi się na stronie „B”. Zespół nigdy nie stworzył drugiego, komercyjnie opłacalnego utworu na stronę „B” i zmarnował szansę, by stać się pierwszym komercyjnym wydawnictwem Sonobeat. W rzeczywistości, Prophets zakończyli karierę jako zespół jednego przeboju z piosenką „Tilt-A-Whirl”, obecnie uważaną za klasykę teksańskiego rocka garażowego.  
 
Zespół istniał nieco ponad rok, rozpoczynając w 1966 roku jako reaktywacja zespołu J.C. and the Boys z Austin, założona przez Leo Ellisa, który grał na gitarze w kilku tamtejszych zespołach jazzowych i był frontmanem własnego tria jazzowego, zanim zwrócił się ku ówczesnemu, gorącemu trendowi psychodelicznemu, zapoczątkowanemu przez grupę 13th Floor Elevators. Podobno był fanem „Proroka” Kahlila Gibrana, zbioru bajek opowiedzianych prozą i poezją, co prawdopodobnie stało się podstawą nazwy zespołu. Travis Ellis zmarł podobno pod koniec lat 60. lub na początku lat 70-tych, prawdopodobnie z powodu powikłań związanych z cukrzycą. Rod Haywood zmarł 29 lutego 2024 r. na skutek niezwykle rzadkiej choroby Creutzfeldta-Jakoba.
Single
Tytu³ WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Tilt-a-Whirl / The Parking MeterJodeci04.1967--Totem T-105[written by Ellis, Haywood][produced by J. O. Glass, J. C. "Scat" Hamilton ]

wtorek, 2 grudnia 2025

UGK

UGK , zał. w 1987 w Teksasie (Houston, USA) w składzie: Bun B, Pimp C.

W skład UGK, jednej z pierwszych znanych grup z południa Stanów, wchodzą raperzy Pimp C (właśc. Chad Butler) i Bun B (Bernard Freeman). Właściwym debiutem teksańskich Underground Kingz jest, wydany w 1992 r. przez Jive Records, "Too HardTo Swallow". Tradycyjne dla gatunku wulgarne wątki, jak narkotyki, pieniądze i łatwe kobiety, zdominowały także wszystkie kolejne produkcje grupy.
 

Odpowiednio trzeci ("Ridin' Dirty", 1996) i czwarty ("Dirty Money", 2001) krążek duetu dotarły do pierwszej dwudziestki listy albumów "Billboardu", co świadczy o relatywnie dużej popularności brudnej twórczości grupy. "Side Hustlas", najnowszy wydany materiał z premierowymi utworami UGK, ujrzał światło dzienne w 2002.
 

Pimp C i Bun B, obecni na scenie od kilkunastu lat, wywarli duży wpływ na brzmienie bardzo wielu składów tworzących w charakterystycznym stylu Brudnego Południa. Od pewnego czasu artyści prowadzą solowe kariery.  

Single
Tytu³ WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Something GoodUGK.1992--Jive 42096 [written by Pimp C, Bun B & Stevie Wonder][Producer - Pimp C ][105.R&B Chart]
Pocket Full of StonesUnderground Kingz07.1993--Jive 42141 [written by Bun B & Pimp C][Producer - Pimp C ][118.R&B Chart]
Front, Back & Side To SideUnderground Kingz11.1994--Jive 42252 [written by Bun B, Pimp C, E. Wright, Dr. Dre, Ice Cube & Smoke-D][Producer - Pimp C ][104.R&B Chart]
Take It OffUGK02.1999--Jive [written by B. White, B. Freeman, C. Butler][Producer - Pimp C ][107.R&B Chart]
Pimpin' Ain't No Illusion / Belts To Match UGK feat Kool Ace & Too Short09.1999-47[11].Hot 100 Singles SalesJive 42 633[written by Chad "Pimp C" Butler, Bernard "Bun B" Freeman, Brian Fleming & Todd Shaw][Producer - Pimp C ][74[8].R&B Chart]
Big Pimpin'/Anything [Jay-Z]Jay-Z feat UGK04.200029[3]18[20]Roc-A-Fella 562 670[written by Shawn Carter,Bernard Freeman,Chad Butler,Timothy Mosley,Kyambo Joshua,Baligh Hamdi][Producer - Timbaland][6[22].R&B Chart]
Sippin' on Some SyrupThree 6 Mafia featuring UGK and Project Pat06.2000-113[6]Hypnotize Minds[written by Paul Beauregard, Chad L. Butler, Bernard Freeman, Jordan Houston][Producer - DJ Paul, Juicy J][30[15].R&B Chart]
Chunk Up the DeuceLil' Keke featuring Paul Wall and UGK09.2006--TF[63[16].R&B Chart]
Front BackT.I. featuring UGK11.2005-111Grand Hustle[written by Chad Butler,Bernard Freeman,Clifford Harris,Byron Thomas,O'Shea Jackson,The Meters,Freddie Southwell,Eric Wright,Andre Young][Producer - Mannie Fresh][111.R&B Chart]
Int'l Players Anthem (I Choose You)UGK featuring Outkast05.2007-70Jive 11063 [written by Bernard Freeman, Chad Butler, Andre Benjamin, Antwan Patton, Jordan Houston, Paul Beauregard][Producer - DJ Paul , Juicy 'J'][12[33].R&B Chart]
Da Game Been Good to MeUGK04.2009--UGK [written by B. Freeman ,C. Butler, A. Harris][Producer - AVEREXX][84[3].R&B Chart]

Albumy
Tytu³ WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Too Hard to SwallowUGK.1992--Jive 41502 [Producer -Bernie Bismark, Bun B , Pimp C, Shetoro Henderson]
Super TightUGK09.1994-95[10]Jive 41524 [Producer -Pimp C]
Ridin' DirtyUGK08.1996-15[13]Jive 41586 [gold-US][Producer -N.O. Joe, Pimp C]
Dirty MoneyUGK12.2001-18[15]Jive 41 673[Producer -Bryan-Michael Cox, Jermaine Dupri , Pimp C, John Bido,N.O. Joe]
Side HustlesUGK10.2002-70[3]Jive 41 826[Producer - Barry Adams,Byrd,Colin Wolfe,Franklin "Livin' Proof" Crum,Gavin "Pretty Boy" Marchand,Melvin Coleman,Organized Noize,Pimp C,Scarface,Studio Ton,Ty Fyffe]
Underground KingzUGK08.2007-1[1][13]Jive 02631 [produced by N.O. Joe,AVEREXX,Below,The Blackout Movement,DJ Paul,Juicy J,Jazze Pha,Joe Traxx,John Bido,Lil Jon,Marley Marl,MoMo,Pimp C,Swizz Beatz,DJ B-Do,Scarface,The Runners,Yung Fyngas]
UGK 4 LifeUGK04.2009-6[11]Jive 26968[Producer - Akon,Averexx,Cory Mo,DJ B-Do,Giorgio Tuinfort,Mannie Fresh,Mike Dean,Pimp C,Steve Below]

środa, 19 listopada 2025

Tha Truth!

Tha Truth! to żeński zespół R&B z Houston w Teksasie, w którego skład wchodziły
Cindy Goodson, Teresa Lewis i Jamie Williams.
Cindy i Teresa były koleżankami z żeńskiej drużyny koszykarskiej Texas Southern University i umilały im czas, śpiewając soulowe utwory takich artystek R&B jak Shirley Murdock, Anita Baker i Angela Winbush. Cindy lubiła też solówki w freestyle'owym rapie. Dziewczyny później nawiązały kontakt z Jamie Williams, która studiowała na Prairie View A&M University i dorabiała jako Derrick Doll z Houston Oilers podczas przesłuchania do innego lokalnego zespołu.  
 
Trójka tak dobrze się dogadywała, że ​​postanowiły zapomnieć o przesłuchaniu i założyć własny zespół. Pierwotna nazwa tria brzmiała „Spyce” i przez kilka lat występowały lokalnie, a w 1995 roku wyjechały do ​​Los Angeles, gdzie poznały producenta muzycznego T-Smoova z Def Squad, a później współpracowały z Erickiem Sermonem. W 1997 roku grupa wydała swój debiutancki album „Makin’ Moves Everyday”, który osiągnął 93. miejsce na liście Billboard R&B Albums. Ich pierwszy singiel, „Red Lights”, osiągnął 27. miejsce na liście Billboard Hot Dance Music\Maxi-Singles Sales i 71. miejsce na liście Billboard Hot R&B Singles, utrzymując się na niej przez 11 tygodni. Drugi singiel „Everyday” stał się ich największym hitem do tej pory, osiągając 59. miejsce na liście Billboard Hot R&B Singles, utrzymując się na niej przez 10 tygodni. 
 
Ostatni singiel z albumu „Makin’ Moves” (z udziałem Keitha Murraya) osiągnął 73. miejsce na liście Billboard Hot R&B Singles, utrzymując się na niej przez 4 tygodnie. Po tym czasie wydawało się, że grupa popadła w zapomnienie. Obecnie prezesem i dyrektorem generalnym jest Cindy Goodson. z Le Mystique Consulting Boutique i obecnie pracuje nad drugim tytułem magistra. Jedna z dziewczyn zmieniła pseudonim sceniczny na Scenic Woods i prowadzi aktywną solową karierę muzyczną.
Single
Tytu³ WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Red LightsTha Truth!08.1996--Priority 53 236[written by E. Sermon, L. Troutman, M. Elliott, R. Troutman, T. Smith][produced by Erick Sermon][sample z "Bustin' Out (On Funk)"-Rick James][71[11].R&B; Chart]
EverydayTha Truth!02.1997--Priority 53 248[written by Austin Johnson, Faith Evans, Smead Hudman , T-Smoov, Tha Truth][produced by T-Smoov][sample z "PLAYING YOUR GAME BABY"-Barry White][59[10].R&B; Chart]
Makin' MovesTha Truth! featuring Keith Murray07.1997--Priority 53 276[written by Keith Murray, Missy Elliot, T-Smoov][produced by Stevie J., T-Smoov][73[4].R&B; Chart]

sobota, 15 listopada 2025

Stevie Ray Vaughan

Ulubieńcy bogów żyją krótko. 27 sierpnia 1990 roku,
radio Austin w Texasie w swoim serwisie informacyjnym o godz. 7:00 rano podało za Associated Press pierwszy sygnał: W katastrofie helikoptera w East Troy w stanie Wisconsin zginęło 5 osób, w tym jeden znany muzyk. Co pół godziny powtarzano tę wiadomość dodając nowe szczegóły. Tajemniczy muzyk najpierw został opisany jako członek ekipy Erica Claptona; następnie sprecyzowano, że chodzi o gitarzystę. O 9:30 rozeszła się wieść, że to właśnie Stevie Ray Vaughan był na pokładzie feralnego śmigłowca. O 11:30 manager Claptona potwierdza najgorsze: Stevie Ray Vaughan rzeczywiście był pośród pasażerów 5-osobowego helikoptera, który rozbił się o okryte mgłą wzgórza w pobliżu centrum sportów zimowych Alpine Valley w południowo-wschodnim Wisconsin. Wsiadł na pokład pechowego helikoptera po wzięciu udziału w finałowym koncercie - jamie, na którym "Sweet Home Chicago" Roberta Johnsona wykonały przed 25-tysięczną widownią największe sławy gitary bluesowej: Stevie Ray Vaughan, Eric Clapton, Robert Cray, Jimmie Vaughan oraz legenda chicagowskiego bluesa Buddy Guy. Po jamie na muzyków i ich ekipy czekały cztery helikoptery Bell 26 OB Jet Ranger, ponieważ Alpine Valley jest połączone ze światem tylko jedną autostradą i obawiano się olbrzymich korków. Helikopterami transportowani byli głównie wykonawcy. Karawana gwiazd bluesa odlatywała w dwuminutowych odstępach. Pierwszy, drugi i czwarty helikopter wylądowały bez przeszkód na chicagowskim Meigs Field. Trzeci, wiozący członków ekipy Claptona i Stevie Ray Vaughana nigdy nie doleciał. Główną przyczyną katastrofy była słaba widoczność spowodowana gęstą mgłą. Nikt dotąd nie grał na gitarze dokładnie jak Stevie Ray Vaughan. Jemu przypisuje się stworzenie kanonu nowoczesnej gry na gitarze obejmującego dwa odmienne style: rozkwitający w Stanach Zjednoczonych po drugiej wojnie światowej elektryczny blues gitarowy, z precyzją i wrażliwością na dźwięk gitarzystów brytyjskiej fali bluesa. W to wszystko wplótł brzmienie rodem z Teksasu, a przede wszystkim dodał od siebie składnik najważniejszy: porywający publiczność ładunek emocjonalny. Trudno wyliczyć wszystkich muzyków, którzy mieli wpływ na ukształtowanie jego osobowości artystycznej, ale wielokrotnie podkreślał jakim jego uznaniem cieszyli się gitarzyści: Albert, B. B., Freddie i Earl King, Lonnie Mack, Buddy Guy, Albert Collins, Hubert Sumlin, Howlin' Wolf, Muddy Waters, Jimmy Rogers, Otis Rush, Guitar Slim, Jimmy Reed, Eric Clapton, Peter Green, Jeff Beck, Jimi Hendrix, Johnny Winter, The Beatles, The Rolling Stones i naturalnie Jimmie Vaughan. Stevie Ray Vaughan urodził się 5 października 1954 roku w Dallas, w Teksasie. Jego starszy o 3 i pół roku brat Jimmie, zdążył wcześniej zgromadzić kolekcję płyt zawierającą nagrania większości z wymienionych uprzednio artystów, czym bez wątpienia ukierunkował zainteresowania młodszego brata. To w dużej mierze dzięki Jimmiemu, 9-letni Stevie wziął po raz pierwszy gitarę w rękę. Pytany o swoje początki wspomina: Mój duży brat zostawiał czasem swoje gitary w różnych kątach i mówił mi żebym ich nie tykał. Tak się nauczyłem grać. Pierwszą płytą, która utkwiła w jego świadomości było "Wham" Lonnie Macka; jako następne Stevie wymienia nagrania Alberta Kinga, jednak Blackbird, pierwszy zespół w którym zaczął grać w roku 1968 wzorował się bezpośrednio na grupach Hank Ballard And The Midnighters oraz Johnny G And The G-Men. Po niedługiej współpracy z Blackbird zaczął grać z kolegą szkolnym, Tommy Shannonem w zespole pod nazwą The Chantones. Grywał także okazjonalnie na gitarze basowej w zespole brata Texas Storm. W roku 1969, najwidoczniej zafascynowany Hendriksem, kupił swojego pierwszego Stratocastera - model z 1963 roku z klonowym gryfem. Grał na nim w grupie Cast Of Thousands, współpracę z którą nawiązał chodząc do szkoły średniej. 16-letniego Steviego Vaughana można posłuchać w unikalnym nagraniu tego zespołu, umieszczonym w składance miejscowych grup z Dallas zatytułowanej "A New Hi" a wydanej w 1971 roku. W roku 1969 przeprowadził się do Austin, przyciągnięty przez powstające tam środowisko bluesowe, skupione wokół nocnego klubu "Vulcan Gas Company". Właśnie w tym klubie w 1968 roku Johnny Winter nagrał swój "Progresive Blues Experiment", co mogło się stać bodźcem dla innych blues-fanów. W rodzinnym Dallas w tamtych czasach można było albo grać hity muzyki popularnej, albo nie grać wcale. Dlatego nastąpił masowy exodus wszystkich zainteresowanych tą muzyką, najczęściej do Austin gdzie klimat do bluesa zaczął robić się coraz bardziej sprzyjający. Jimmie Vaughan grywał zarówno stare kawałki bluesowe jak i swoje własne kompozycje w zespole Texas Storm i wkrótce zasłynął w mieście jako gitarzysta i znawca bluesa i rhythm-and-bluesa. Zachęcony powodzeniem brata Stevie porzucił szkołę i dołączył do nich wiosną 1972 r. Tego też lata zobaczył pierwszy raz na żywo Alberta Kinga - muzyka, który miał na niego największy wpływ. Stevie wspomina ten dzień: Miałem tego wieczoru granie, ale w pewnej chwili powiedziałem do mikrofonu, "Ludzie, nie wiem jak wy, ale ja idę na koncert Alberta Kinga. Gdybyście mieli trochę rozumu - też byście tam poszli". Kiedy dotarłem na koncert Alberta klub już pustoszał, została tylko garstka najwytrwalszych fanów. Przez cały ostatni set stałem na stoliku tuż obok sceny i gapiłem się na niego. Po chwili Albert wziął swój statyw mikrofonu i ustawił go naprzeciw mnie. Przez resztę wieczoru grał już tylko dla mnie. Nie znał mnie. Byłem takim sobie chudzielcem, w dodatku mocno pijanym. Chyba coś do niego zawołałem, bo kiedy skończył podszedł do mnie, wręczył mi swoją gitarę i uścisnął mi dłoń. Zamurowało mnie. Nigdy tego nie zapomnę. Trzy i pół roku później Little Stevie, jak go wtedy nazywano, miał okazję zagrać na jamie z Albertem Kingiem we własnej osobie. Oto jak zapamiętał tamten wieczór: Najpierw podszedł do mnie i powiedział: "Pamiętam Cię. Spotkaliśmy się 3 i pół roku temu!" To zadziwiające, ale nigdy nie zapominał twarzy raz spotkanych ludzi. Potem zaprosił mnie na scenę. Myślałem, że pozwoli mi zagrać jeden kawałek, ale grałem z nim już do końca. Wiosną 1973 Little Stevie opuścił zespół Crackerjack, z którym ostatnio współpracował, aby przenieść się do The Nightcrawlers, popularnego w Austin zespołu rhythm-and-bluesowego. W tamtych czasach blues i rhythm-and-blues wyparły królujący dotąd w Austin country-rock w stylu Willie Nelsona i Waylona Jenningsa. Jednym z najbardziej popularnych miejsc był wtedy "One Knite" - zatłoczony nocny bar przedstawiający najlepsze lokalne zespoły, a wśród nich, w poniedziałki Jimmie Vaughana i jego Texas Storm, a w środy Marka Benno i jego The Nightcrawlers z Little Stevie Vaughanem. Jego długoletnia wielbicielka, Margaret Moser-Malone napisała w "Austin Chronicle": "The Nightcrawlers wyglądali tak jak brzmiała ich nazwa - stanowili pstrokatą i przemądrzałą gromadę następujących muzyków: Drew Pennington śpiewający i grający na harmonijce, basista Keith Ferguson, perkusista Doyle Bramhall, Stevie na gitarze oraz dwóch innych, nie stałych członków. Miałam wtedy 19 czy 20 lat. Stevie też coś koło tego. Było cudownie czuć się młodym i kochać bluesa. Żyłam dla tych wieczorów w klubie a zwłaszcza dla Steviego w zespole The Nightcrawlers. Byłam nimi absolutnie oczarowana". W 1973 Stevie przehandlował "Strata" z 1962 roku z klonowym gryfem na model z roku 1959 z gryfem wyłożonym drewnem różanym, i ta dość mocno sfatygowana gitara została jego instrumentem nr 1 do samego końca, a dokładnie mówiąc do 9 lipca 1990. Wtedy to, miesiąc przed śmiercią samego Stevie Raya, uległa zniszczeniu podczas wypadku w Garden State Arts Center w New Jersey, kiedy duży kawał dekoracji zwalił się na scenę w trakcie koncertu. Pod koniec 1974 Little Stevie odszedł od The Nightcrawlers i został drugim, obok Danny'ego Freemana gitarzystą w The Cobras. Paul Ray, wokalista i lider tego zespołu wspomina: "Pierwszy raz zagrał z nami w noc sylwestrową 1974/75. Znałem Stevie'ego i Jimmie'ego z Dallas od dziecka. Pamiętam jak grał u Jimmie'ego na basie, kiedy miał 14 lat. Potem jak tylko tu przyjechał, zaraz się o nim zaczęło dużo mówić. Jestem szczęśliwy, że przyszedł do mnie i został przez 2 lata. Co można o nim powiedzieć? Był świetny!". The Corbas wydał płytę "45-tkę". Na jednej stronie Danny Freeman grał "Texas Clover", a druga przedstawiała Stevie'ego w utworze "Other Days". The Corbas zdobyły niesamowitą popularność w okolicy Austin. Stevie zaczął śpiewać z tym zespołem co Van Willis, gitarzysta z Austin, obecny przy narodzinach nowego wcielenia Stevie'ego wspomina następująco: Siedziałem na widowni małego klubu w centrum Austin, na Congress Avenue zwanego "After Hours", kiedy nagle Stevie zaczął śpiewać "Going Down" Freddie'ego Kinga. O mało nie spadłem z krzesła. Był znany jako świetny gitarzysta, ale nigdy dotąd nie śpiewał. Rozwinął później swój głos w fenomenalny instrument, choć zawsze się go trochę wstydził. Hendrix też utrzymywał, że nie lubił swojego głosu. Muzyczne życie Austin zostało prawie jednocześnie poruszone dwoma istotnymi wydarzeniami: Jimmie Vaughan utworzył zespół pod nazwą The Fabulous Thunderbirds, a Clifford Antone otworzył bluesową przystań na 64 Ulicy. Opowiada o tym: "Miałem sklep z importowanymi ubraniami, na zapleczu którego trzymaliśmy swoje wzmacniacze i perkusję na nocne jamy. Grywaliśmy tam sobie po koleżeńsku. Dopiero kiedy barom wydano zezwolenie na wyszynk do godz. 2:00 (przedtem trzeba było lokale zamykać o 24:00) znaleźliśmy sobie świetny klubik". Wiosną 1977 Stevie opuścił The Cobras i stworzył Tripple Threat Revue, zespół o bardzo wszechstronnym charakterze, w którym oprócz lidera występowali: Mike Kendrid - piano, W.C. Clark - vocal, bass, Freddie Pharaoh - drums oraz Lou Ann Barton - voc. Ponieważ Stevie grał hendriksowsko, Lou Ann śpiewała jak Janis Joplin a W.C. Clark - jak Freddie King, stanowili istotnie zespół o potrójnym obliczu. Niestety Lou Ann potrzebowała gitarzysty akompaniującego, a nie wielkiej klasy instrumentalisty; Stevie natomiast, wokalistki funkcjonującej na prawach zwykłego członka zespołu a nie gwiazdy. Sprzeczność tę było widać na scenie. Liczne nieporozumienia nie powstrzymały Steviego przed zaproszeniem Lou Ann do współpracy w pierwotnym składzie Double Trouble - swojego nowego zespołu, którego nazwę zapożyczył od ulubionego utworu Otisa Rusha, a który uformował w roku 1979. Jednakże wobec potęgującego się konfliktu interesów żywot zespołu nie mógł być trwały. Ostatnie granie (za 100 dolarów) załatwił im w roku 1980 zadomowiony w Nowym Jorku kolega z Austin, Cleve Hattersley. Zdołali jakoś wykonać program, ale po występie Lou Ann zrobiła po pijanemu awanturę co doprowadziło do ostatecznego rozbicia zespołu. Lou Ann przeszła do The Roomful Of Blues a John Reno założył swój własny zespół. Stevie natomiast przekształcił w 1984 roku Double Trouble w trio z kolegą z lat szkolnych, wymienianym już uprzednio basistą Tommy Shannon'em, znanym z zespołu Crackerjack oraz perkusistą Crisem Laytonem. W tym to czasie zaczął też nazywać się Stevie Ray Vaughan. Nowy zespół akcentujący grę Stevie Ray Vaughana zarówno poprzez siłę bluesa w stylu Alberta Kinga jak i przez hendriksowskie popisy na scenie stał się wielkim przebojem w Austin. Stevie Ray osiągnął w tym czasie szczyt możliwości jako instrumentalista. Podobnie jak Jimi Hendrix miał zawsze gitarę nastrojoną o pół tonu niżej. Używał, co rzadkie, bardzo grubych strun, a obydwa te zabiegi techniczne pozwoliły mu stworzyć efekt bardzo mocnego, "muskularnego" brzmienia. Konkurował wtedy z innym znanym gitarzystą, Erikiem Johnson'em o tytuł mistrza gitary w tym mieście. Sława Stevie Ray Vaughan'a dotarła wreszcie do rhythm-and-bluesowego producenta Jerry Wexler'a, który zaproponował aby Double Trouble wzięli udział w koncertach Montreux Jazz Festival w Szwajcarii w 1982 roku. Zaproszenie to było wyjątkowo zaszczytne, ponieważ Double Trouble był pierwszym zespołem grającym na tym festiwalu, który jeszcze nie miał żadnej płyty w swym dorobku; zakwalifikowano ich tylko za poręczeniem Jerry Wexler'a. Przed występem byli pełni obaw, ale zostali tam bardzo dobrze przyjęci. Spodobali się zwłaszcza Davidowi Bowie, który przyszedł do nich po występie, a w konsekwencji zaprosił ich do współpracy przy nagrywanej właśnie płycie "Let's Dance" oraz do udziału w światowym tournee w 1983 roku, promującym tę płytę. Ich wielką skromność i naturalność wobec tak wielkiej szansy podkreśla we wspomnieniach znany producent Nile Rodgers, współpracujący z Bowie przy "Let's Dance": Stevie Ray nie kalkulował czy to nagranie przyniesie mu sławę i światowe uznanie. Po prostu przyszedł ze swoją gitarą, założył słuchawki, wysłuchał tego co już zrobiliśmy, uśmiechnął się i powiedział: "Człowieku to jest świetne!". Nie czuł się ograniczony ani zdeprymowany różnicą środków wyrazu istniejącą między nim a David'em; ważne było, że obaj byli zadowoleni z efektów. Wyraził to zwracając się do David'a podczas omawiania nagrania: Nie wiem jak nazwać ten rodzaj muzyki, ale próbowałem grać jak Albert King i zdaje się, że pasowało to do siebie. Ostatecznie jednak, kiedy David Bowie zaczął zbytnio ograniczać muzyków Double Trouble, Stevie Ray Vaughan zrezygnował ze wspólnej trasy po Stanach Zjednoczonych nie chcąc godzić się na rolę wyłącznie tła dla gwiazdy. Ponieważ doszły do tego także nieporozumienia na tle finansowym, Stevie wrócił do Austin wzbudzając tym dumę w sercach swoich teksaskich fanów, że nie pozwolił "jakiemuś tam Brytyjczykowi" dyktować sobie warunków. Jeden z najzagorzalszych zwolenników Stevie Ray Vaughana, gitarzysta Jackson Brown posiadający własne studio nagrań zaproponował, aby ten zarejestrował u niego płytę z towarzyszeniem Double Trouble. Została ona później przedstawiona legendarnemu producentowi i łowcy talentów, Johnowi Hammondowi, który swoimi odkryciami (Count Basie, Charlie Christian, Aretha Franklin, Bob Dylan, Bruce Springsteen) zdołał już zapełnić panteon sław amerykańskiej muzyki. Hammonda do tego stopnia oczarowała świeżość w traktowaniu ogranego na wszystkie sposoby materiału, jak również i świetne porozumienie istniejące między członkami Double Trouble - efekt grania dzień w dzień w klubach Austin, że zakupił album i przez swoje kontakty w Nowym Jorku zapewnił zespołowi korzystny kontrakt. Ten pierwszy album zatytułowany "Texas Flood" jest w istocie pełen ognia. Grubo ciosana faktura utworów oparta na partiach gitary rytmicznej ustanowiła gęsty rytm teksaskiego shuffle jako specjalność zespołu. Jeśli chodzi o podkreślaną przez Johna Hammonda wspaniałą współpracę muzyków zespołu, to warto zapamiętać, że cały album (z wyjątkiem paru partii wokalnych) został nagrany w studio za pierwszym razem, bez jakichkolwiek dogrywek, a nawet bez użycia słuchawek czym zadziwili realizujących nagranie inżynierów. Stevie Ray Vaughan nalegał, aby muzyka powstawała naturalnie, tak jak na koncercie. Punktem szczytowym stał się moment kiedy, jak wspomina Stevie Ray: W połowie utworu pękła mi struna. Szybko ją zmieniłem i zaczęliśmy grać dalej w tym samym miejscu, w którym przerwaliśmy. Chyba nikt jeszcze nie dokonał czegoś takiego w studio przed nami, bo realizator patrzył na nas jak na wariatów, kiedy nie zgodziliśmy się na powtórkę. Stevie nie chciał jednakże zdradzić w którym utworze zdarzyła się ta przygoda pozostawiając to jako zagadkę do rozwiązania dla słuchaczy. O ile album "Texas Flood" ugruntował pozycję Stevie Ray Vaughana w sensie muzycznym, o tyle do wielkiej popularności przyczynił się jego styl bycia i ubierania się. Zasłynął z tego, że nosił jedwabne kimona i szale, lamparcie futra, poncza, kowbojskie buty, a zwłaszcza fantazyjne nakrycia głowy, od indiańskich pióropuszy po czarne kapelusze o szerokich rondach. Na scenie zdarzało mu się grać na gitarze trzymanej za plecami lub szarpać struny zębami. Oczywiście te popisy same w sobie nie mogły zapewnić mu tak znakomitej pozycji, były niejako dopełnieniem jego artystycznego image'u. Niedwuznacznie kojarzą się one wszystkim fanom z Jimim Hendriksem jako źródłem inspiracji. Stevie Ray przyznawał się chętnie do powinowactwa duchowego z tym geniuszem gitary, ale także jednym tchem wymieniał wielu innych muzyków, którzy równie wiele mu dali. Nie można oczywiście mówić o prostym naśladownictwie, bo wszelkie wpływy filtrował przez sito swojej wrażliwości muzycznej. Jego własny styl powstawał dzień za dniem w twardych warunkach nocnych klubów Teksasu. Stevie Ray nigdy nie wypierał się swoich korzeni, a wielką fascynację osobowościami swoich idoli wyraził następująco w roku 1988: Dziś wydaje się, że wszystko już było. Naprawdę musiało być w czasach kiedy Albert King, Albert Collins, Otis Rush i B.B. King tworzyli dopiero amerykański styl gry na gitarze elektrycznej. Oto faceci; którzy zasługują na uznanie. To oni są pionierami i nowatorami. Każdy z nich jest na swój sposób niesamowity, jak ulubiona książka: przy ponownym czytaniu odkrywa się nowe warstwy. Ich muzyka nie brzmi dwa razy tak samo, przynajmniej dla mnie. Za każdym razem mogę się nauczyć czegoś nowego. Oni wszyscy są moimi nauczycielami. Stevie Ray Vaughan sam także nigdy nie zadowalał się raz osiągniętym poziomem. Jak każdy twórczy umysł ciągle podejmował wyzwania: odkrywał nowe możliwości, sięgał dalej i nigdy nie popadał w samozadowolenie, nawet gdy wokół rozlegały się same zachwyty. Jimmie Vaughan: Nigdy nie grał czegoś jeszcze raz tak samo, a co dopiero kilka razy. Oczywiście dzięki temu jego talent zakwitał najpiękniej w przedstawieniach na żywo: bez poprawek, bez zgrywania, bez wygładzania po fakcie. "Texas Flood" osiągnął 38. pozycję w notowaniu pisma "Billboard", a tylko w 1983 roku sprzedano ponad 500 tys. egzemplarzy tej płyty. Stevie Ray Vaughan otrzymał nominację Grammy w dwóch kategoriach. W 1984 roku powstał album "Couldn't Stand The Weather" oraz pierwszy video-clip. Cieszył się on umiarkowanym zainteresowaniem MTV, być może dlatego, że prezentował styl raczej obcy tamtemu klimatowi - twardy, męski i bardzo teksański w wymowie. Nie mniej jednak pojawienie się w MTV na pewno pomogło Double Trouble zdobyć szersze uznanie, oraz platynę, a Stevie Ray utwierdził swoją pozycję króla gitary Teksasu. Oprócz swojej specjalności - teksańskiego shuffle w "Cold Shot", "Honey Bee" Stevie Ray Vaughan podążał nadal tropem Jimiego Hendriksa, ku zachwytowi swoich młodych fanów. Zauroczenie tą osobowością wyrażało się nie tylko w stroju, zachowaniu na scenie, ale także w celowym nawiązywaniu w swoich utworach do dzieł Mistrza. "The Things I Used To Do" może być uznane za odpowiedź na "Red House", a kompozycja Hendriksa "Voodoo Child" stała się żelazną pozycją koncertów Stevie Ray Vaughana. Jednakże nigdy nie widział swojego idola na żywo. Nie mógł też przyswoić sobie hendriksowskich technik z podręczników opartych na analizie jego stylu ponieważ nie umiał czytać nut. Poza paroma początkowymi wskazówkami, które dostał od brata nie pobierał nigdy regularnych lekcji gry na gitarze. Oto jak wspomina swoją formalną edukację muzyczną: Studiowałem przez rok teorię muzyki, ale nic mi to nie dało, bo nie znam nut, a reszta grupy miała za sobą 8 lub 9 lat nauki. Nauczyciel siadał do fortepianu i grał 10-nutowy akord, a my mieliśmy go zapisać co do joty w 10 sekund (...) Jeżeli teraz piszę piosenkę, nie wiem nawet w jakiej ona jest tonacji; muszę się kogoś spytać. W zespole pracujemy w ten sposób, że nagrywam moje rzeczy na taśmę, a chłopcy z tego dopracowują brzmienie jakiego potrzebują. Zachwycony grą swojego mistrza, analizując jego styl i twórczość oraz nawiązując do niego, Stevie Ray polegał wyłącznie na swojej intuicji, słuchu i swoich możliwościach technicznych. Oczywiście, samo to nie było w stanie zapewnić takiego oddźwięku u publiczności. Potrzebował czegoś więcej. Stevie Ray Vaughan z właściwą sobie skromnością mówił: Po prostu gram. No właśnie. Może tu leży istota podobieństwa obydwu geniuszy gitary. Hendrix też "po prostu grał". Wykorzystując możliwości jakie otworzyły się przed Double Trouble po sukcesach dwóch pierwszych albumów, Stevie Ray do nagrania trzeciej swojej płyty zatytułowanej "Soul To Soul", przystąpił z większym niż dotąd rozmachem. Wynajęli studio na 24 godziny i nagrywali wszystko łącznie z próbami. Do stałego składu Double Trouble dobrali organistę nazwiskiem Reese Wynans oraz blachy i choć Stevie Ray uważał, że w tej płycie jest blues, generalnie ma ona weselszy nastrój. Jednakże i przy jej nagrywaniu zachowali coś z dawniejszych czasów: Nagraliśmy ją po staremu - wszyscy w jednej sali bez słuchawek. Miałem ze sobą wszystkie moje wzmacniacze, co do jednego. Musieli dla nas zbudować specjalny system monitorowania, bo chłopcy ustawili sprzęt tak jak na scenie. Chociaż mieli możliwość dopracowywania najdrobniejszych szczegółów, tylko niektóre utwory były powtarzane. Parę natomiast zarejestrowano tak, jak w nagraniu "live" - w całych setach. Sprawy nabierały więc tempa, ale Stevie Ray miał przeczucie, że to dopiero początek. To ciekawe, nie uważał za początek swojej kariery udziału w płycie "Let's Dance" Davida Bowie, chociaż wylansowała go i przedstawiła szerszej publiczności rockowej, nie myślał tak również o "Texas Flood", płycie której sukces zadziwił wszystkich, bo tak dalece odbiegała od typowej muzyki tamtych czasów. Uważał, że wszystko zaczyna się dopiero teraz, w 1984 roku kiedy nabrał pewności siebie, przekonania o własnej wartości oraz wiary w przyszłość. "Soul To Soul" ugruntował opinię Stevie Ray Vaughana jako spadkobiercy Hendriksa. Van Willis, cytowany już uprzednio gitarzysta z Austin wspomina: Zdawało się, że Hendrix był zawsze obecny w myślach Stevie Ray Vaughana. Jak również w jego sercu i palcach. Pamiętam raz jak rozmawialiśmy o Hendriksie (a był on zawsze ostatecznym celem naszych rozmów) wyjąłem z portfela zdjęcie nagrobka Jimiego, które zrobiłem będąc raz na trasie w Seattle. Stevie Ray nie mógł oderwać oczu od tego zdjęcia. Na "Soul To Soul" utwór "Say What!" koresponduje z "Rainy Day Dream Away", a numer Earla Kinga "Come On" jest wykonywany przez Hendriksa na "Electric Ladyland". Nie brak też rytmów shuffle w "Lookin' Out The Window" oraz "Look At Little Sister". Przede wszystkim jednak Stevie Ray pozostał wierny Albertowi Kingowi, zwłaszcza w wolnym bluesie "Ain't Gone" lub kawałku mającym lekki posmak gospel "Life Without You". W sumie "Soul To Soul" okazał się płytą bardzo udaną. Sądząc powierzchownie, życie Stevie Ray było typową historią sukcesu, ale wszystko wyglądało inaczej od wewnątrz: bohater odczuwał lęk. Nadużywanie alkoholu i narkotyków zaczynało poważnie przyćmiewać mu widzenie świata, a również co gorsze, zaczęło dawać znać o sobie w jego grze. Naturalny styl pracy zespołu miał wiele wad. Muzycy grając co wieczór nabierali co prawda autentyczności, ale takie warunki były też wielkim obciążeniem: wyczerpywały siły, nie pozwalały na złapanie oddechu, na refleksję, ani na nabranie dystansu do muzyki, którą grali. Gramy tyle koncertów, że nie mamy czasu słuchać tego co gramy, tyle ile powinniśmy. Półtoragodzinny set w jednym klubie, potem to samo w następnym miejscu, aż czujesz, że nie starcza czasu aby uchwycić co się zmienia w twojej muzyce. Co jest dobre a co nie. Uwielbiamy grać na żywo, ale trudno ocenić czy robimy jakieś postępy. Stałe tury i wyczerpujące nocne sesje nagraniowe do podwójnej płyty "Live Alive" dawały mu się we znaki. Potrafił jeszcze dotrzymać terminów, ale często kosztem pracy "na okrągło", bez snu, oraz dzięki temu, że pobudzała go kokaina zażywana w nieprawdopodobnych ilościach. Aż wreszcie w październiku 1986 roku zemdlał na scenie podczas koncertu w Londynie. Wiedziony instynktem zadzwonił wtedy do matki w Dallas z rozpaczliwym SOS: Pomóż Mamo! Jestem gdzieś tu w Europie i chyba jest ze mną źle. Po paru dniach wrócił do USA, a 17 października rozpoczął kurację w centrum odwykowym w miejscowości Marietta w stanie Georgia. Pozostał tam do końca listopada. Po wyjściu pojechał do Dallas, w ucieczce od narkotyków, alkoholu oraz nocnego przesiadywania - całego stylu życia nabytego w Austin, który doprowadził do załamania. Po otwartym przyznaniu się do narkomanii i alkoholizmu Stevie Ray zaczął z zapałem i wiarą wcielać w życie program "Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików". W 1988 roku ruszył w trasę z nowym wigorem, a grał z większym przekonaniem, przejrzystością i głębią niż kiedykolwiek dotąd. Robię co mogę aby się jakoś utrzymać na powierzchni. W moim życiu było dużo paradoksów. Chyba należę do tych, którym nic się samo nie układa, ale teraz pracuję nad tym aby coś z tych odłamków wyszło. Jednym z ważniejszych elementów terapii była ciężka praca. W towarzystwie reszty zespołu: Chris Layton - perkusja, Tommy Shannon - gitara basowa oraz Reese Wynans - instrumenty klawiszowe, zagrał na otwarciu amerykańskiego tournee Roberta Planta, po czym poleciał do Europy na letnie festiwale bluesowe we Włoszech, Niemczech, Belgii i Holandii. W nowym stanie ducha podróże były dla niego zbawienne - Stevie Ray Vaughan potrafił nawet narzucić sobie zwyczaj uprawiania ćwiczeń fizycznych, żeby nie wrócić do starych nawyków. Miałem szczęście, bo znalazłem oparcie. Zdałem sobie sprawę, że alkohol, narkotyki i stany lękowe to symptomy problemu leżącego głębiej - braku miłości. Jeżeli sięgasz po nie, dzieje się tak dlatego, że nie masz oparcia w kimś kto cię kocha. Zapominasz jak kochać, odtrącasz miłość, zżera cię strach. W centrum odwykowym Stevie Ray był odwiedzany przez przyjaciół. Pierwszy z nich to Jackson Browne - ten który w 1982 roku umożliwił mu nagranie za darmo "Texas Flood" w swoim studio. Kolejnym gościem był Eric Clapton, który sam przeszedł podobną drogę w swoim życiu. Clapton już wcześniej, zanim nastąpiło całkowite załamanie, próbował przekazać mu swoje doświadczenia i rady, ale jak wspomina Stevie nie byłem jeszcze sam gotów, a on nie chciał nalegać. W tych sprawach nic nie można zrobić na siłę. Nie można komuś narzucić jak ma przeżyć swoje życie. Jedynym człowiekiem, który usiłował energiczniej sprowadzić Stevie Ray'a z drogi ku katastrofie był Albert King - legendarny heros bluesa, imponujący Steviemu zarówno muzycznie jak i życiowo: Parę razy próbował mi przemówić do rozsądku, ale nigdy go nie słuchałem, choć szanowałem go jak ojca. Musiałem przejść przez to sam. Najpierw sięgnąć dna a potem przejrzeć. Po kuracji odwykowej stał się nowym człowiekiem. Zarówno z jego życia jak i z całego otoczenia zniknęła aura chwiejności i niepewności, a zapanowała pełna trzeźwość. Stevie Ray wyzbył się nieśmiałości - teraz odważnie patrzył ludziom prosto w oczy i przemawiał z przekonaniem i pewnością siebie. Widać, że w drodze do trzeźwości poznał, przyswoił sobie i cieszył się nowymi wartościami. Mająca coś z hymnu soulowa ballada "Live Without You", którą dawniej wykonywał na koncertach przeciwko apartheidowi w Południowej Afryce teraz na brała nowego wymiaru - ostrzeżenia dla młodych słuchaczy przeciwko niebezpieczeństwom niesionym przez narkotyki i alkohol. Każde słowo padające ze sceny ma swoją moc, a chociaż utwór brzmi jak kazanie ewangelickiego pastora czuje się za nim głębię płynącą z doświadczenia człowieka, który zstąpił na samo dno, a teraz potrafi się cieszyć każdym nowym dniem. Bo każdy dzień bez narkotyków i alkoholu to było jego zwycięstwo. Nowa osobowość Stevie Ray Vaughana promieniowała pewnością i siłą. Już nie uciekał przed sobą, stał się zintegrowany fizycznie, umysłowo, duchowo i muzycznie co słychać w jego głosie i solówkach: Czuję, że muszę trwać w trzeźwości i zawsze podać rękę każdemu kto by tego potrzebował. Zdaję sobie sprawę jak niebezpieczną pokusą jest pozorny luz i pobłażliwość ludzi show-businessu. Ci, którzy uważają, że aby coś stworzyć muszą być naładowani powinni wsłuchać się w "In Step". Płyta ta jest zaskakującym kontrastem z bardzo słabą "Live Alive", nagraną tuż przed załamaniem. Pierwszy od nagranego w 1985 roku "Soul To Soul" album studyjny jest na najwyższym poziomie zarówno pod względem treści jak i technicznym. 34-letni wówczas Stevie Ray Vaughan mówił: Teraz kiedy jestem trzeźwy żyję jakby w innym świecie. Czuję, że wydoroślałem. Odczuwam wiele wrażeń, których przedtem nie dopuszczałem do siebie bo się bałem. Nie, żebym wcześniej nic nie czuł, ale pewne sprawy były nieproporcjonalnie wybujałe, a te, z którymi nie mogłem sobie poradzić odsuwałem na bok. Efektem używania narkotyków jest przytłumienie części osobowości. Nagrywając tę płytę chciałem rozprawić się z własnymi uczuciami. Był to kawał roboty. Czwarty, kolejny album Double Trouble "Live Alive" powiela niejako formułę ustanowioną w ich debiutanckim "Texas Flood": kawałek instrumentalny w stylu Lonnie Macka, ze dwa powolne bluesy, coś Howlin' Wolfa, parę szybkich kawałków rockowych i nastrojowy utwór Hendriksa. W "In Step" wszystko nabiera innych wymiarów: kawałki rockowe są ostrzejsze, a ballady bardziej liryczne. Jednakże najważniejszy jest nowy element: płynące prosto z głębi bluesy, które albo bezpośrednio, albo tylko przez swój nastrój nawiązują do problemu narkomanii i alkoholizmu, oraz do zwycięstwa, które Stevie Ray Vaughan odniósł nad nimi. Czuję, że muszę o tym pisać. Kiedy już się uporam z tymi sprawami do końca, na pewno zwrócę się do czegoś innego. Ale w tej chwili czuję, że nie powinienem odrzucać tego tematu. To ważne dla mnie, chcę powiedzieć coś osobistego. Płyta "In Step", najmocniejsze i najbardziej zintegrowane dzieło Stevie Ray Vaughana osiągnęła "złoto" oraz Grammy jako najlepsze współczesne nagranie bluesowe. W trakcie nagrywania tej płyty w Memphis, Stevie Ray zrobił krótką przerwę aby wziąć udział w ósmym, dorocznym koncercie z okazji nadania Muzycznych Nagród Austin - Austin Music Awards, którą to nazwę z powodzeniem można byłoby zamienić na Stevie Ray Vaughan Awards, bo wybrano go Muzykiem Roku, Muzykiem Dekady, "Texas Flood" - Płytą Dekady, "In Step" - Płytą Roku, a "Crossfire" - Singlem Roku. Swą wdzięczność wobec tylu zaszczytów wyraził tłumowi zgromadzonemu w Palmer Auditorium słowami: Chcę podziękować Bogu za to, że żyję, a dziękuję również tym wszystkim, którzy swą miłością pomogli mi wrócić do życia tak, że mogę tutaj dziś być z Wami. Przebijająca z tej wypowiedzi radość życia, tym mocniejsza, że poparta wielkim zwycięstwem nad słabością i degradacją, wspaniale rozwijający się talent oraz tak liczne sukcesy, tym smutniej kontrastują z tragiczną wieścią, która 27 sierpnia 1990 roku pogrążyła w żałobie rzesze jego wielbicieli w Dallas i Austin, gdzie się urodził i dojrzewał, a także na całym świecie. Pozostały płyty i wspomnienia. Eddie Munoz, gitarzysta i przyjaciel Stevie Ray Vaughana z dzieciństwa powiedział o nim: był skromny i bezpretensjonalny dopóki nie wziął gitary w ręce. Gra była jego życiem. A kiedy już grał wszyscy stawali jak zamurowani. Trafiają się ludzie obdarzeni takimi zdolnościami, jakby obsypani błogosławieństwem - może jeden na milion. Wystarczy żeby dotknęli instrumentu, a on sam im śpiewa. Stevie to zawsze miał. Takim chcemy Go na zawsze zapamiętać.

 

Single
Tytuł WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Pride and joy/Rude moodStevie Ray Vaughan & Double Trouble01.07.1983--Epic 04 031[written by Stevie Ray Vaughan][produced by Stevie Ray Vaughan, Double Trouble, Richard Mullen]
Change it/Look at little sisterStevie Ray Vaughan & Double Trouble09.1985--Epic 05 731[written by D. Bramhall][produced by Stevie Ray Vaughan, Double Trouble, Richard Mullen, John Hammond]
Superstition/Willie The WimpStevie Ray Vaughan & Double Trouble02.1987--Epic 06996[written by S. Wonder][produced by Stevie Ray Vaughan, Double Trouble]
Love struck baby/PipelineStevie Ray Vaughan And Dick Dale08.1987--Columbia 07340[written by S. R. Vaughan][produced by Stevie Ray Vaughan]
Travis walk/CrossfireStevie Ray Vaughan & Double Trouble06.1989--Epic 69 025
This house is rockin' /TightropeStevie Ray Vaughan & Double Trouble08.1989--Epic 73 212[written by S. R. Vaughan, D. Bramhall][produced by Jim Gaines, Stevie Ray Vaughan, Double Trouble]
Good Texan/Mama said/BaboomVaughan Brothers01.1991--Epic 73 673
The sky is crying/Chitlins Con CarneStevie Ray Vaughan And Double Trouble11.1992--Epic 74 142[written by E. James, M. Levy, C. Lewis][produced by Stevie Ray Vaughan And Double Trouble, Richard Mullen, Jimmie Vaughan]
Empty arms/WhamStevie Ray Vaughan And Double Trouble01.1993---[written by S. R. Vaughan][produced by Stevie Ray Vaughan, Chris Layton, Tommy Shannon, Richard Mullen, Jim Capfer]

Albumy
Tytu³ WykonawcaData wydania UK US Wytwórnia
[US]
Komentarz
Texas floodStevie Ray Vaughan & Double Trouble07.1983-38[33]Epic 38 734[2x-platinum-US][produced by Stevie Ray Vaughan and Double Trouble, Richard Mullen]
Couldn' t stand the weatherStevie Ray Vaughan & Double Trouble06.1984-31[38]Epic 39 304[2x-platinum-US][produced by Stevie Ray Vaughan,Double Trouble, Richard Mullen, Jim Capfer]
Soul to soulStevie Ray Vaughan & Double Trouble10.1985-34[39]Epic 40 036[platinum-US][produced by Stevie Ray Vaughan,Double Trouble, Richard Mullen]
Live aliveStevie Ray Vaughan & Double Trouble12.1986-52[25]Epic 40 511[platinum-US][produced by Stevie Ray Vaughan,Double Trouble]
In stepStevie Ray Vaughan & Double Trouble07.198963[1]33[47]Epic 45 024[2x-platinum-US][produced by Double Trouble, Jim Gaines]
Family styleVaughan Brothers10.199063[1]7[38]Epic 46 225[platinum-US][produced by Nile Rodgers]
The sky is cryingStevie Ray Vaughan & Double Trouble11.1991-10[48]Epic 47 390[2x-platinum-US][produced by Jimmie Vaughan]
In the beginningStevie Ray Vaughan & Double Trouble10.1992-58[12]Epic 53 168[gold-US][produced by Wayne Bell ]
Greatest hitsStevie Ray Vaughan & Double Trouble11.1995-39[35]Epic 66 217[2x-platinum-US][produced by Jim Capfer, Jim Gaines, Chris Layton, Richard Mullen, Tommy Shannon, Stevie Ray Vaughan]
Live at The Carnegie HallStevie Ray Vaughan & Double Trouble08.1997192[1]40[12]Epic 68 163[gold-US][produced by Stevie Ray Vaughan, Tony Martell]
The Real Deal:Greatest Hits Vol.2Stevie Ray Vaughan & Double Trouble04.1999-53[17]Epic 65 873[gold-US][produced by Bob Irwin]
Blues at sunriseStevie Ray Vaughan & Double Trouble04.2000-80[8]Legacy 63 842-
SRVStevie Ray Vaughan & Double Trouble12.2000-148[5]Legacy 65 714[gold-US]
Live at Montreux 1982 & 1985Stevie Ray Vaughan & Double Trouble12.2001-178[1]Legacy 86151[produced by Stevie Ray Vaughan]
The essential Stevie Ray Vaughan and Double TroubleStevie Ray Vaughan & Double Trouble10.2002-165[2]Legacy 86 423[gold-US][produced by Bob Irwin]