Zespół ulepiony z tej samej gliny co teksańscy mistrzowie bluesa i boogie
Z.Z. Top. Swoje pierwsze dwie płyty wydał mając za patrona
Billa Hama, który krył się za sukcesami i sławą tego tria.
Skład grupy był dość płynny, a za najważniejsze można uznać następujące zestawienie:
John 0'Daniel (śpiew),
Rusty Bums (gitara),
Kim Davis (gitara),
Bill Randolph (bas),
Mike Hamilton (klawisze) i
Peter Gruen (perkusja).
Rezultatem ich trzeciej wyprawy do studia była płyta
Airplay,
na której odeszli nieco od proponowanego wcześniej stylu. Pomimo
wysokiego poziomu, jaki prezentowali, nie mieli szczęścia i nie udało im
się odnieść sukcesu komercyjnego. Po nagraniu dwóch kolejnych albumów
formacja przestała istnieć.
A stanowili przecież elitę southern rocka. Istnieli tyle, ile
mniej więcej los pozwolił funkcjonować
Lynyrd Skynyrd. Och, jakże im
blisko było do siebie. Wiecznie zbuntowani; eksplodowali nie tylko na
scenie. Tak jak do Lynyrd Skynyrd tak i do Point Blank przylgnął
przydomek niepoprawnych awanturników. A oni bronili się przed szydzeniem
jankesów z ich zaściankowego pochodzenia. No więc walili w pysk bez
oporów. Zespół przyjaciół. Kompania Braci!
Wiele szczęścia mieli już na starcie. Rusty Burns pracował jako
techniczny ZZ Top. Sporo się wtedy nauczył. Poznał show biznes od
drugiej strony; niekoniecznie najjaśniejszej. Pomogło mu to później
podejmować wszelkie decyzje.. Spotkał wtedy Billa Hama, menagera i
producenta ZZ Top, a jednocześnie właściciela labela -
Lone Wolf
Production. Spotkali się na jakimś dobroczynnym pikniku w parku imieniem
generała Lee – bohatera Południa. Tam, mając do dyspozycji małego
Marshalla, Rusty zagrał Billemu szkice utworów do swego mającego
narodzić się dopiero zespołu.
Ham zachwycony poparł pomysł Rustego.
Spotkali się później raz jeszcze w klubie Cellar w Forth Worth w
Teksasie aby podpisać kontrakt. Pojawiali się tam najwięksi aby wspólnie
pojamować. Rusty uwielbiał to magiczne miejsce. Grał tam często z
różnymi składami; doskonalił rzemiosło. Gdy wrócił z kolejnej trasy ZZ
Top ponownie pojawił się w Forth Worth aby zebrać odpowiednich ludzi.
Miał szczęście. W krótkim czasie zmontował wybuchowy skład. Śpiewać miał
potężny
Johnny O’Daniel, na drugiej gitarze grać będzie
Kim Davis. Bas
obsłuży
Phillip Petty. No i na koniec pojawił się, jak to Rusty
wspomina, człowiek-młot perkusista
Peter „Buzzy” Gruen. Miał więc już
zespół i doskonale zdawał sobie sprawę z potencjału jaki drzemie w tych
muzykach.
21 lipca 1974 roku zagrali swój pierwszy koncert w Silver Eagle Club w
Dallas. Jak pisał Phillip – weszliśmy tam wtedy na scenę i zdmuchnęliśmy
ze stołów wszystkie kufle. Mając kontrakt z
Aristą ruszyli w dwuletnie
tourne. Zaczynali jako support przed ZZ Top. Szybko jednak okazali się
dla ZZ Top za groźni. Trudno było wyjść po ich scenicznym szaleństwie i
zachwycić czymś jeszcze publiczność.
Thank You Mama deprecjonował
wszystko co mogło po nim nastąpić. Po sześciu tygodniach ZZ Top
rezygnuje z rozgrzewacza, który spalał im publiczność.
Przez pierwszy
rok grali niemal codziennie. Ogrywali materiał, który zarejestrowali
później w studio w parędziesiąt godzin. Prawie na setkę. Wiedzieli jak
przyłożyć, aby znokautować. Rusty opowiadał o tym – noo, weszliśmy do
studia i zagraliśmy kolejny koncert. Później jeszcze trochę nad tym
popracowałem ale wiele nie musiałem zmieniać. Debiut ukazał się 1 lipca
1976 roku. Amerykańska prasa zachłysnęła się tymi rockowymi szaleńcami. W
Melody Maker pojawiła się obszerna rozkładówka „W cieniu ZZ Top
narodziła się nowa wielkość”. Energią i furią prześcignęli swych
mistrzów. Ta płyta to southern rockowy wulkan; do dziś powoduje zawroty
głowy u słuchającego.
Drugi album pokazać miał Point Blank w pełnych
światłach. Musieli zmierzyć się z własnym talentem tchniętym w
debiutancki materiał. W 1977 roku, ponownie nakładem Aristy ukazuje się
płyta
Second Seasons. Dziś to southern rockowy kanon; wzorcowy dla
innych. Znakomite kompozycje i ich brawurowe wykonanie ciągle świadczą o
wielkości tego albumu. Jednego z najpiękniejszych w całej historii
southern rocka. Nie ma jednak nic za darmo. Wykończony trudami mało
sportowej egzystencji w trasie , odchodzi z zespołu Phillip Pety. Zespół
zatrudnia nowego basistę i powiększa swój skład o klawiszowca.
Pojawiają się dwie kolejne znakomite płyty: w 1979 roku
Airplay z
przecudnym
Changed My Mind i w roku 1980
The Hard Way. Na tym ostatnim
zamieszczono dwa koncertowe utwory. Przejmujący blues
Wrong To Cry i
cover
Deep Purple ,
Highway Star. Kto nie słyszał jeszcze tego wykonania
powinien nadrobić stratę. Przebili oryginał. Wersja Point Blank to
istny rockowy huragan. Będąc u szczytu sławy wchodzą w tragiczne dla
muzyki rockowej lata osiemdziesiąte.
Znakomite zespoły znikały jeden po
drugim. Tak jak Arista w przypadku
The Allman Brothers Band, tak
MCA
Records wymusza na Point Blank zmianę stylistyki i repertuaru. Firma
chce mieć przeboje. Przygnębiony tą sytuacją opuszcza zespół
Johnny
O’Daniel, jeden z najlepszych wokalistów tamtych czasów. Udanie
zastępuje go
Bubba Keith. Płyta
American Exce$$ broni się jeszcze po
latach dość dobrze. Oby wszyscy w tamtym czasie zdolni byli nagrać tak
mocny i w sumie przebojowy album. Niestety, ich ostatni produkt
On A
Roll sprawia wrażenie, jakby muzycy nagrywali go z bronią przyłożoną do
głów przez szefostwo MCA.
Cóż, wypadek przy pracy. Ale na tyle poważny,
że Rusty decyduje się rozwiązać zespół.
W tym miejscu ta historia powinna mieć swój koniec.
A jednak nie. W 2005 roku gruchnęła wiadomość, że wielcy zapomniani
wracają i to wracają w niemal oryginalnym składzie; tym , z dwóch
pierwszych płyt. Ruszyli w trasę. Fani z niedowierzaniem chodzili na
koncerty i ze zdumieniem przecierali oczy widząc Johnnego O’Daniela w
ciągle znakomitej formie. Powoli przywracali blask swoim żelaznym
numerom –
Free Man, Back In The Alley , Stars And Scars, Uncle Ned,
Changed My Mind czy
Nicole.
W 2008 roku, w nieco zmienionym już składzie rejestrują pierwszą w
swojej karierze płytę koncertową -
Reloaded. Czas jakby stanął w miejscu
albo być może zatoczył koło i wrócił do Second Seasons. Idąc za ciosem
nagrywają studyjny, bardzo mocny, rockowy album
Fight On. Teksas,
kaktusy, jęk kojota, southern, blues i ogniste gitary. Point Blank
wrócił z premierowymi nagraniami i po raz kolejny przylatuje do Europy.
Są żywą legendą. Legendą Południa , cudownie przywróconą do życia. Jak
widać nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
|
Singles
|
| Tytuł |
Wykonawca | Data wydania |
UK |
US |
Wytwórnia
[US] |
Komentarz |
| Moving / Bad Bees | Point Blank | 12.1976 | - | - | Arista 0217 | [written by Burns, Petty][produced by Bill Ham] |
| Back in the Alley / Beautiful Loser | Point Blank | 12.1977 | - | - | Arista 0298 | [written by Burns, Davis, Gruen, O'Daniel, Petty][produced by Bill Ham] |
| Rock and Roll Soldier / On the Run | Point Blank | 10.1980 | - | - | MCA 41 268 | [written by Troy Seals, Eddie Setser][produced by Bill Ham] |
| Let Me Stay With You Tonight / Walk Across the Fire | Point Blank | 03.1981 | - | 107[9] | MCA 51 083 | [written by Keith, Hamilton, Gruen, Burns, Davis, Randolph][produced by Bill Ham] |
| Nicole / Restless | Point Blank | 06.1981 | - | 39[14] | MCA 51 132 | [written by B. Keith, M. Hamilton, B. Gruen, B. Randolph, R. Burns, K. Davis][produced by Bill Ham] |
| Let Her Go / Love On Fire | Point Blank | 04.1982 | - | 109[1] | MCA 52 029 | [written by B. Keith, M. Hamilton, B. Gruen, B. Randolph, R. Burns, K. Davis][produced by Bill Ham] |
| Don't Look Down / Take Me Up | Point Blank | 08.1982 | - | - | MCA 52 071 | - |
|
Albumy
|
| Tytuł |
Wykonawca | Data wydania |
UK |
US |
Wytwórnia
[US] |
Komentarz |
| Point Blank | Point Blank | 09.1976 | - | 175[3] | Arista 4087 | [produced by Bill Ham] |
| Airplay | Point Blank | 08.1979 | - | 175[9] | MCA 3160 | - |
| The Hard Way | Point Blank | 05.1980 | - | 110[13] | MCA 5114 | - |
| American Exce$$ | Point Blank | 04.1981 | - | 80[24] | MCA 5189 | - |
| On a Roll | Point Blank | 04.1982 | - | 119[17] | MCA 5312 | - |