Trudno dokładnie prześledzić ewolucję stylu jungle. Określenie
"Junglist" jest jamajskim określeniem człowieka zamieszkującego
Trenchtown, getto w stolicy Jamajki Kingston, z którego pochodził
Bob Marley.
Mimo to użycie nazwy "jungle" wzbudza kontrowersje, niektórzy utrzymują
nawet, iż jest to określenie obrażliwe, uwłaczające. Od strony
muzycznej jungle opiera się na kombinacji łamanych rytmów oraz sampli z
brzmieniem ragga i niemal podźwiękowym basem. Tempo jest w przyblizeniu
dwa razy szybsze niż tempo ragga - wynosi ok. 160 bpm.
Wykorzystanie hardcore'owych i synkopowanych rytmów jest zamknięciem
swego rodzaju błędnego kręgu: pierwotnie wywodziły się one z hip hopu,
który z kolei opierał się w wielkim stopniu na reggae. Uważa się, że
jungle tworzą czarnoskórzy muzycy dla czarno skórych słuchaczy, którzy
nie przepadają za brzmieniem "white techno" (czyli "białego" techno,
jest to kolejny paradoks - pierwszymi twórcami techno byli
czarnoskórzy).
W klubach jungle promowali
DJ Ron, Randall i
Bobby Konders, a w eterze prezentował je pierwszy
Jumping Jack Frost (w rozgłośni Kiss FM) oraz stacje pirackie: Kool FM. Transmission One i Don FM.
Z podziemia nowy styl wyszedł po raz pierwszy dzięki nagraniu grupy
SL2 "On A Ragga Trip" w 1993 r. Nadejście jungle zapowiadały single "Narra M'ne" formacji
Genaside II, nagrania grupy
Shut Up And Dance, a nawet "Co-min' On Strong"
Rebel MC.
Wszystkie one oparte były na synkopowanych rytmach. Ostatnie innowacje w
jungle zostały wprowadzone przez bardzie] konserwatywnych muzyków z
nurtu reggae, np.
Generała Levy'ego ("Incredible" wydane przez
Renk Records), który w miejsce zsamplowanego monotonnego zawodzenia wprowadził tekst mówiony lub śpiewany.
Jeden z krytyków brytyjskich ośmielił się napisać, że muzyka jungle
jest pierwszym stylem muzycznym, tak naprawdę odkrytym przez Anglików i
przez nich spopularyzowanym. Rok 1995 r. pokazał, że scena jungle ma już
kilku bardzo oryginalnych i uznanych artystów, z których część
podpisała nawet kontrakty z dużymi wytwórniami (tzw. majors). Wytwórnie
te np.
London, Island, Virgin, wyczuły doskonale koniunkturę,
tworząc specjalne nowe pododdziały, specjalizujące się w promocji i
wydawaniu muzyki jungle, pozwalające artystom na pełną niezależność
(przynajmniej tak twierdzą sami zainteresowani). a jednocześnie
proponujące doskonalą dystrybucję i możliwości datarcia do odbiorcy. Ci
"przejęci" już muzycy bądź stojący właśnie w poczekalni, to pierwsza
liga brytyjskiego jungle:
LTJ Bukem, Goldie, Photek, Alex Reece, 4 Hero, Roni Size, DJ Rap, Grooverider, Fabio, itd.
W 1996 r. pojawiły się nowe, wyszczególnione przez prasę brytyjską mutacje jungle - darkside i techstep. Prym wiodą wytwórnie:
No U Turn, Lucky Spin, Full Cycle, Emotif, Prototype, Ram oraz bardziej znane,
Metalheadz. Moving Shadow i
Reinforced.
Klasykami stylu darkside są np.
Rufige Cru (Ghosts),
Doc Scott (Here Come The Drums),
Ed Rush (Bludclot Artattack),
D.J. Crystl (Warpdrive) czy
Roni Size (Metamorphosis). Techstep, obok sztandarowej składanki wytwórni
Emotif (filia S.O.U.R) (Techsteppin'), reprezentują
Rollers Instinct (The Mutant),
Ed Rush (Kilimanjaro i Skylab),
Arcon 2 (The Beckoning),
Adam F (Metropolis), Dom & Roland (Thunder).
Stosunkowo nowym i najbardziej dynamicznym nurtem kultury techno jest
podbijający pewien czas temu kluby i powstały Wielkiej Brytanii jungle -
wytchnienie dla wszystkich, których od tej muzyki odrzucał jednostajny
podział rytmiczny na 4/4 z wyeksponowaną "zapaściową" - dla jednych,
transową - dla innych charakterystyczną stopą. Jungle lansowany m.in.
przez wytwórnie
Suburban Base, Moving Shadow i
Knite Force
jest stylem hybrydycznym, zawieszonym między transowym techno (tempo
150-160 b.p.m), stylem raggamuffin (techno - reggae) i elektronicznym
hip - hop rapem.
Brytyjska jungle czerpie więcej z klimatów raggowych, amerykańska
odmiana ciąży bardziej ku rapowi. Początek nurtu można osadzić w roku
1991, kiedy w środowisku rave muzycy zaczęli uzywać tzw. Breakbeatów
czyli rytmów łamanych. W połączeniu z wokalem otrzymali specyficzną
mieszankę wybuchową. Próbką ówczesnych ostrych klimatów może być numer
"Out of Space" zespołu
The Prodigy.
Dość ważnym elementem w muzyce jungle jest wokal, oczywiście nie zawsze
występujący. Ważny ponieważ na typowych imprezach nieraz jest na żywo
"dośpiewywany" przez tak zwanych MC - master of ceremony, do miksowanej
przez didżeja muzyki. Zwiększa to dla niektórych atrakcyjność całej
zabawy a do zmechanizowanej muzyki dodaje ludzki pierwiastek. Występ
staje się barwniejszy, ważniejszy, nabiera cech koncertu "na żywo".
[http://www.maximmus.pl/?id_art=EA&art;=2004-12-10+14%3A47%3A31]
Jungle - gatunek muzyczny, wywodzący się z gatunku nazywanego
rave. Po 1992 zaczyna wyodrębniać się jako osobny gatunek muzyki
tanecznej, charakteryzujący się łamanym uderzeniem breakbeat w
odróżnieniu od uderzeń 4x4 (charakterystyka muzyki house i innych
gatunków elektronicznych).
Jungle budowane jest z pociętych, połamanych pętli perkusyjnych,
znanych z funk i hip hop (chodzi o brakujące uderzenie, aczkolwiek z
wielokrotnie szybszym tempem) oraz różnorakich sampli, m.in. wspomniany
hip hop i ragga. Tempo tej muzyki oscyluje wokół 160-180 bpm. Po roku
1995 muzyka jungle ewoluuje i wykształca się z niej drum and bass
(często mylony z samym jungle). Drum and bass różni się od jungle przede
wszystkim mniej skomplikowanym układem beatu, nieco wolniejszym tempem i
skoncentrowaniem się na linii basu. Nie należy też mylić jungle czy
drum'n'bassu z gatunkiem muzyki breakbeat, z wolniejszym rytmem i mniej
dominującymi elementami bassowymi.
[http://cpnsklad.pl/cpn/index.php?option=com_content&task;=view&id;=89&Itemid;=138⟨=]